Who is watching me... :)

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Taka jedna...




Z nadzieją na dobre czasy, witam wszystkich w nowym roku. Dziś postanowiłam przedstawić Wam jedną taką, małą rudą. Jest to moja najnowsza lalka, ostatnia jaką stworzyłam w 2017r. Zatem dziś robię przeskok do aktualnych prac, żeby nie zanudzić Was kompletnie archiwaliami. "Lilka", bo takie imię otrzymała, ma krótką czuprynę i otwartą buzię, koczyki z kryształkami swarovski oraz skakankę. Ubranka oczywiście szyte i robione ręcznie na drutach. 
Miłego odbioru życzę - pozdrawiam serdecznie odwiedzających. :) 
































4 komentarze:

  1. Wonderful love her and her socks and shoes😄

    OdpowiedzUsuń
  2. ...a ciekawe co ją tak zamurowało, że przestała skakać na skakance i otworzyła buzię ze zdziwienia?
    Super te Twoje lale!
    ...a wiesz, jak już mnie tak wzięło na wspominki z racji gobelinów...to ja miałam kiedyś też przygodę z lalkami, oczywiście dużo bardziej prymitywnymi. Ale ten świat mnie ekscytuje do dziś. Kto wie, może kiedyś do nich wrócę???

    OdpowiedzUsuń
  3. zachwycają mnie oczęta Lilki,
    zwłaszcza te powieki!!!
    a z ząbkami to chyba pierwsza?

    OdpowiedzUsuń