Who is watching me... :)

niedziela, 6 marca 2016

Uczucia niezwykle (z)mieszane...

 













Być może zauważyliście że ten blog od pewnego czasu nie jest aktywny... Tak, to prawda. Zakluczone do odwołania. Może źle zrobiłam oddzielając lalki od całokształtu jakim był blog "tu anya. es art" - naprawdę do dziś biję się z myślami czy krok poczyniony by krokiem właściwym? 
Ehh... nic to, bez zbędnych ceregieli - jeśli ktoś tu jeszcze zagląda z jakiegoś powodu- przydasiowa rozdawajka na nowym bogu : TU
ps-  jeśli będzie taka wola, powrócę do starego bloga z nowymi pracami- tak postanowiłam , więc wszystko zależy od Waszej woli i siły odbioru - pozdrawiam. :)  





5 komentarzy:

  1. Czekałam Tu na Ciebie... i się doczekałam, co prawda nie przedstawiasz nic nowego co wyszło z Twoich rączek, ale i tak miło znów Cię widzieć, bo podziwiam Twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Co nowego poczyniłam na blogu lalkowym można zobaczyć. byś może wrzucę i tu troszkę prac, bo oprócz lalek tworzę w innych technikach. Z resztą, jak pisałam w poście, być może zdecyduję się na przeniesienie lalkowego bloga znów tu, bo do tego miejsca mam sentyment największy.

      Usuń
  2. Warto było czekać :) pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że wrócisz tu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Rozmyślam wciąż jak "problem" z blogowaniem i prowadzeniem dwóch ugryźć..

      Usuń
  3. Prowadzenie dwóch czy trzech blogów nie jest proste. Coś na ten temat wiem. Początkowo wydawało mi się, że powinny być tematyczne, ale teraz już nie jestem taka tego pewna.
    A do zabawy chętnie się zapisuję i mam nadzieję !!! Obszerniej na ten temat się wypowiedziałam na blogu lalkowym...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń