Who is watching me... :)

środa, 30 marca 2016

Markiza

Zanim całkiem aura na letnią, (na co czekamy chyba wszyscy) się zmieni, muszę przedstawić Wam następną istotę z kociego rodu. Zdjęcia robione w momencie kiedy Dolny Śląsk zasypany był śniegiem. Mam problem ze robieniem w miarę poprawnych zdjęć studyjnych. Nawet zakupiłam zestaw do owych, lecz nie mam czasu i cierpliwości żeby poćwiczyć aby robić zdjęcia lal na tłach "spokojnych" a nie w plener latać. W tej chwili po prostu innych zdjęć nie potrafię wygenerować, więc są jakie są.
W piątek kończy się moja przydasiowa rozdawajka. Kilka osób zainteresowanych materiałami do wykonania runowej lali się zapisało i dzięki Wam za to. Wszystkie osoby są mi dobrze znane z robótkowego świata tym bardziej mi miło. Zapisać można się było,(wciąż jest jeszcze!), w trzech miejscach w necie: 1- na blogu lalkowym(aktualnie uśpionym), 2-na moim fanpageu lalkowym i 3- na tym blogu. Jeśli ktoś wpisał się razy kilka, tym samym zwiększył swoje szanse w losowaniu. Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek.
Tymczasem niech tu chwilę króluje kocica "Markiza" ... ;)















2 komentarze:

  1. Kocica jest fantastyczna. I jaki ma strój, te wszystkie koronki i drobiazgi...
    Tylko skąd ten śnieg???
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po prostu kocham twoje koty !!!!!!!!!!!!!
    Im więcej ich pokazujesz tym bardziej fiksuję na ich punkcie :)))))))) są przefantastyczne i jak zwykle brak mi słów na wyrażenie zachwytu :)))))))))))
    Pozdrawiam gorąco :))))))))))

    OdpowiedzUsuń