Who is watching me... :)

piątek, 20 marca 2015

na to wychodzi...

... że motylopodobne  to moje najulubieńsze. Poza lalkowymi sprawami lub przy okazji takowych nawet, "roją się" jak niepojęte... ;) Dziś przedstawiam motyle na szyję i nie tylko. Wykonane ręcznie modyfikowanymi splotami haftu przestrzennego i koralikowego z jedwabnej przędzy, nośnik- frywolitka czółenkowa. 
p.s.I. mini urlopowy czas miała anya.es, więc JESZCZE bardziej zaniedbała bloga... ;)  W zamian, na plaży- opór "relaksacyjnej" pracy! ;) Ale.... to czysta przyjemność tworzyć, marzyć, chłonąć, odpoczywać, dziergać, dziergać, dziergać... 
p.s.II.w sprawach "organizacyjnych" zapowiadam- nie mogę sensownie się wyrobić i odpowiadać na bieżąco na komentarze więc umówmy się, że odpowiadam zawsze w najbliższy weekend po opublikowaniu posta, (chyba że jestem poza zasięgiem- nadrabiam jak się da), kolejne komentarze - kolejny weekend odpowiadam.

Buziaki przed wiosenne- bywajcie! :)