Who is watching me... :)

piątek, 3 lipca 2015

Po raz drugi- pastelowy.

Oto drugi motylopodobny twór. Pastelowy, pudrowo - landrynkowy. Również jest to broszka z funkcją zawieszki na nośniku.
p.s. na blogu lalkowym ukazał się nowy post - lala Marysia, zaliczyła swą premierę blogową - zapraszam serdecznie. :)



13 komentarzy:

  1. Chyba w końcu będę musiała skorzystać ze słownika synonimów, żeby znaleźć jakieś nowe słowa wyrażające zachwyt, bo się już wciąż powtarzam ;))
    No ale cóż napisać, skoro boski jest po prostu!
    I te kolory! Kolejne małe misterne dzieło sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. I love these little moths they are beautiful and the beading and legs are so sweet would be fun to have one!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Madtatter80. :) nice to see you. :*

      Usuń
  3. piękne dzieło,eleganckie, żuczka mi przypomina i pachnie damą ze starego obrazu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki - jeszcze jeden ukończony, również w pastelach. :)

      Usuń
  4. O mój boże, chyba się zakochałam! Nie lubię robali, ale te są cudowne.

    OdpowiedzUsuń