Who is watching me... :)

środa, 1 lipca 2015

owad w purpurze

Oto pierwszy owadopodobny z trzech które mam na warsztacie. Ten najbardziej soczysty kolorystycznie mi wyszedł. Jest to brosza z funkcją zawieszki. Podobnie jak poprzedni tego typu twór, który zrobiłam daaawno, daaawno temu, w tym skrzydła wykonane są z jedwabnego Shibori, korpus stanowi agat, koraliki i przędza jedwabna. 
Korzystając z okazji zapraszam na mój nowy blog gdzie przedstawiać będę moje lalki kolekcjonerskie. Dziś napisałam nowy post podsumowujący moje dotychczasowe poczynania w temacie lalkowym. Zatem w  tym miejscu nie będzie już nowości z tej dziedziny, to co jest, tak pozostanie. Na oglądanie lalkowych nowości zapraszam TU 
Będzie mi niezmiernie miło jeśli ktoś zechce dołączyć do grona obserwatorów bloga. Zapraszam serdecznie.  Następna lala gotowa, więc premierowy post lada moment. :) A i tu wpadnę zaprezentować drugą pastelową owadziorę, która jest widoczna na zbiorczym foto. ;)



20 komentarzy:

  1. Jak nie cierpie robaków to Twoje sa fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe są te owady, musiały być piekielnie pracochłonne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo. :) Kocham to co mocno wypracowane.

      Usuń
  3. oniemiałam z wrażenia - wow!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu owadzia ;-) broszka przecudna !
    A jaka duża ;-)
    Na pewno pięknie na ubranku będzie się prezentowała !
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aguś, spora owadziora że tak powiem. ;)

      Usuń
  5. Dla mnie sposób wykonania tego misternego cuda chyba na zawsze pozostanie tajemnicą.
    Wspaniały!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle zastosowałam miks technik - chyba czasem procentuje to, czego się człek nauczył w swym długim życiu. ;)

      Usuń
  6. Szkoda, że lal tutaj nie będzie :/ taki misz masz jest fajny, nie monotematyczny ;) Lalki tworzysz fantastyczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się opierałam tej decyzji - chciałam mieć wszystko razem, bo taka jestem ja i to co tworzę. Jednak, jak mniemam, dla "wygody" odbiorcy zdecydowałam o pączkowaniu. Mam nadzieję że ci co lale kochają, znajdą chwilkę żeby odwiedzić blog tematyczny a i tu zajrzą na obadanie całej"reszty menażerii" . :)

      Usuń
  7. Jakie cudowne są Twoje muchy, po prostu piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - tak jakoś mam że najmocniej pociągają mnie formy zwierzęce i roślinne.

      Usuń
  8. Owady przepiękne, jeszcze takich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - to gatunek w przyrodzie nierozpoznany jeszcze. ;)

      Usuń