Who is watching me... :)

piątek, 8 maja 2015

no i zaś...

... blog odłogiem leży... Oj,oj, już nadrabiam o ile to możliwe. Milczenie w blogosferze w moim przypadku nie oznacza że na polu rękodzielniczym posucha, wręcz przeciwnie, mogę rzec. Tworzę sporo, w kilu technikach równocześnie. Z sutaszu szyłam dość dużo, powstało kilka sztuk biżuterii wymiankowej oraz na zamówienie, było jeszcze parę "wklęsłych" pisanek zdobionych techniką decoupage i ażurem oraz  pracowałam nad ukończeniem i stylizacją lali. Tak że dzieje się dużo.  Z tego m.in. powodu łatwiej mi na bieżąco wrzucić zdjęcia na portale społecznościowe. No ale żeby nie zanudzać, zacznę od lali. 
Oto Amelia - stylizacja inspirowana amerykańską pionierką kobiecego lotnictwa - Amelią Earhart. W domu naprzemiennie zwana również Melą. Akcesoria robione są ręcznie z naturalnej skóry, garderoba szyta na miarę + samolocik bo mała marzy o bujaniu w przestworzach. Najwięcej problemów przysporzyło mi zrobienie bucików oraz uszycie kurtki. Kurteczkę szyłam z mikro ścinków skórzanych i żeby w ogóle coś zdziałać, musiałam najpierw je zszyć w całość zygzakiem na płasko, a potem kroić z tego kurtałę - to mnie wymordowało do oporu... Buciki, hmmm, z bucikami nie było łatwiej, hehe ;)
Wielkość ok.46-47cm.
Całość w wiosennej aurze prezentuje się tak: 






























36 komentarzy:

  1. Ja już nawet nie wiem, co napisać. Po prostu słów brak! Dla mnie jesteś prawdziwą Mistrzynią!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to nie mam czasu na bloga... Czyli nie taki mistrz we wszystkim... ;) Bardzo, bardzo dziękuję za te słowa- aż chce się pracować dalej. :) Dzięki że zaglądasz mimo permanentnej niesystematyczności mej w pisaniu.

      Usuń
    2. Warto czekać, jeśli nagrodą za to czekanie są Twoje niesamowite prace :)

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo, to najlepsze co mogłam przeczytać. :*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki - można , można, tymi ręcami, hihi

      Usuń
  3. cudo- jak zawsze mnie zaskakujesz wszechstronnoscia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję.:) W przypadku tworzenia lal tą metodą znajomość wielu technik wręcz wskazana, nie chce być inaczej... ;) Więc wieloletnie doświadczenie na różnych rękodzielniczych polach przydaje się w tym momencie.

      Usuń
  4. Nawet sobie nie wyobrażam jak można tak perfekcyjnie z tych skrawków... Mój boszszsz, nie moge wyjść z podziwu. I chyba szybko mi nie przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :) Ten typ tak ma, im trudniej , tym większa frajda. ;)

      Usuń
  5. Jestem pełna podziwu... Lala zachwycająca :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - zwieram szyki i za następne się zabieram. :)

      Usuń
  6. Ojej, fantastyczna lala ! I te ubranka tak misternie wszystko uszyte, robi wrażenie, oj robi!
    Widać, że mnóstwo pracy w nią włożyłaś, efekt zaskakująco piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Beatko! Od znawcy tematu taki komplement, to miodzio na moje serducho. :*

      Usuń
  7. Tylko brakuje mi zdjęcia na tle osoby, która lale trzyma by wyobrazić sobie wielkość lali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O faktycznie, moje niedopatrzenie. Miałam podać wielkość lali : 46-47cm. Hmmm, mam świadomość że porównując proporcje z klamerką, raczej trudno sobie wyobrazić całość, hihi ;) Dodatkowo postaram się o fotkę w ramionach człowieka ;)

      Usuń
  8. Już podziwiałam na fb. Śliczna i na prawdę wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas na blogu to samo - cisza ale w domu coś się tworzy tylko nie ma czasu tego wstawić...
    Niezła ta lala :)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mogę się nadziwić, jakie lale wychodzą spod twoich zdolnych rąk - Amelia jest fantastyczna, dopracowana w każdym calu, cudoooooowna:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna robota! Podziwiam, naprawdę. Lala wysmakowana w każdym calu, w najdrobniejszych detalach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne! Naprawdę podziwiam, praca jedyna w swoim rodzaju, mogę tylko podziwiać za talent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. :)

      Usuń
  13. Aniu Amelia jest wspaniała !!!
    Ale o tym wiesz, bo już Ci pisałam na fb ;-)
    Jeszcze raz chętnie i z uwagą obejrzałam wszystkie fotki.
    CUDO !!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Agusiu! :* Nie mogłam się oprzeć i wstawiłam te wszystkie foty - na blogu chyba lepsza jakość zdjęć, bo "fejs" zżera mocno na jakości, więc zapraszam do oglądania jak najbardziej. Pozdrawiam . :)

      Usuń
  14. Absolutnie fantastyczna! Dopracowana i wypieszczona. Okulary rządzą :D A pomysł na samolocik podpatrzę i zrobię młodemu, będzie zachwycony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. :) Jak zrobić samolocik taki znalazłam w necie - w oryginale "skrzydła" są z drewnianych patyczków do lodów- ja wycięłam z tektury. :)

      Usuń
  15. Zastrzeliłas mnie Aniu, leżę i nie dycham. Absolutnie fantastyczna i wyjątkowa i jeszcze w takim klimacie, że mnie za serce chwyta. MISTRZYNI jesteś! Podziwiam i skłaniam czapkę do ziemi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. te włosy to ludzkie? ;-)) Kogo ogoliłaś ;-)))))
      Jejku Aniu cały czas siedze i podziwiam, oderwać się nie mogę.

      Usuń
    2. Dzięki Asiu. :* Miło mi niezmiernie.

      Usuń
    3. Asiu, nikogo nie z nożyczkami nie ścigałam... ;) To włosy fryzjerskie do przedłużania, syntetyczne, ale wysokiej jakości - można czesać , modelować itp.

      Usuń
  16. Przewspaniałe. Nieziemskie. Zauroczyłam się i nie moge oderwać od zdjęc...za taką Amelię nie ma ceny:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pozwolę sobie zostać tu na dłużej :-)

    OdpowiedzUsuń