Who is watching me... :)

wtorek, 6 stycznia 2015

Harmonia...WOŚP 2015

Kochani, najmocniej dziękuję za życzenia na nowy rok oraz wszelkie wsparcie. :) 
W kwestii formalnej:  od tej chwili Wasz komentarz nie będzie pozostawiony bez odpowiedzi - to moje postanowienie.  :)  
Jeśli ma być "interakcja", niech będzie!, macie rację oczywiście! Dajmy sobie nawzajem znać że nie piszemy: "sobie a muzom"- pozostawmy choćby zwrot grzecznościowy, tylko tyle...drobiazg, a jak wiele zmienia..
No i teraz naprawdę jest mi głupio, bo wychodzi że własnego bloga kontroluję : "tak sobie", średnio... Czyli byłam pewna na stówkę prawie że pisałam i łączyłam zajawkę tego co na rzecz tegorocznego WOŚP (wielka orkiestra świątecznej pomocy) robimy i  tego co ja swoimi skromnymi możliwościami wspieram. Może zacznę prozaicznie, ( bo inaczej nie napiszę wcale, a przymiarek do tematu  robiłam sporo). 
W tym roku jestem zaangażowana biżuteryjnie w jeden projekt na rzecz  WOŚP- jest to projekt szczególny, niezwykle emocjonalny , intensywny i wyjątkowy... Nie jestem w stanie napisać nic więcej dziś: linkuję aukcję-  poczytajcie. N.O.M.Za parę dni , jak nieco ochłonę , napiszę więcej w szczegółach. Stworzyłam "owadziora"  z igłą pozostawioną przez Agnieszkę, szyłam sutasz aby symetrycznie ustawić naszyjnik oraz całość "ubrałam we frywolitki", których w styczniu 2014 internetowo uczyłam Agnieszkę...
link o auckji allegro















27 komentarzy:

  1. Very beautiful and love the colors and looks so good on the model, it let us know the size of the necklace too. Happy New year to you I don't mind writing it :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your words Madtatter80 :)
      A Hapyy New Year too you to. :)

      Usuń
  2. Piękna owadziora i cudne, ulotne frywolitki. Jesteś Mistrzynią Aniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, dziękuję za miły komentarz.
      Obie mamy słabość do latających stworzeń- jasna sprawa... ;)
      Wszystkiego najlepszego w nowym roku. :*

      Usuń
  3. Jak zawsze z klasą i smakiem. Za każdym razem jak widzę nowe fotki waszej pracy dla Agi, mam wrażenie, że ona gdzieś, tam, się uśmiecha..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Asiu mam taką nadzieję..
      Dziękuję za komplementy. :)

      Usuń
  4. Owadzior piękny, jak zawsze u Ciebie... frywolitki faktycznie dodały lekkości naszyjnikowi... myślę, że Agnieszka gdzieś tam jest z Was dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie smutno i jednocześnie strasznie ciepło na serduchu, że mogłyśmy dokończyć dzieła Agi... ehhh, ulotne to życie...

      Usuń
    2. I dlatego trzeba cieszyć się każdym dniem :)

      Usuń
  5. Przepiekny naszyjnik!!!Szkoda ze z tak smutna historia w tle ... przesylam moc serdecznosci i trzymam kciuki zeby sprzedal sie naprawde dobrze!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Z tego co wiem mąż Agnieszki wraz z rodziną zebrał pieniądze i będą ostro licytować. Chcą żeby naszyjnik został na pamiątkę w rękach najbliższych. Moim zdaniem dobrze by było, gdyby tak się stało...

      Usuń
    2. Zgadzam się... dobrze byłoby

      Usuń
  6. Faktycznie historia w tle jest bardzo smutna.
    Ale za to wszystkie osoby, które przyczyniły się do powstania tego cudeńka są niesamowite i bardzo zdolne.
    Powodzenia w sprzedaży, oby poszedł jak najdrożej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocje przy szyciu targały nami bardzo... Mogę powiedzieć że niejedna łza spłynęła podczas pracy nad nim. Mnie strasznie ciężko było patrzeć, dotykać rewersu , tam gdzie Aga przyszyła pierwszy kamień i odcięła sznurki i
      nici... ehhhhhhhhhhh

      Usuń
  7. Jak dla mnie, to prawdziwe dzieło sztuki, w dodatku z niesamowitą historią. Brak słów, przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu osób pracujących nad projektem - gdzieś nad nami krążyła Agnieszka...

      Usuń
  8. Moje oczka się cieszą na takie rzeczy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - mam nadzieję że za dobre pieniądze się sprzeda i zasili szczytny cel.

      Usuń
  9. Poczytałam o tej historii i też mi strasznie smutno, ale fantastyczną pracę wykonałyście i trzymam kciuki, aby za godne pieniądze trafiły w godne ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle mogłyśmy zrobić jedynie- Agnieszka corocznie brała udział w wośpie . strasznie smutno....

      Usuń
  10. Naszyjnik przepiękny, niezłą pracę włożyły dziewczyny, owad z oprawioną igłą to fantastyczny pomysł. Całość schowana we wspaniałej szkatule. Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na owada to moja sprawka. Szkatułka przepiękna - wykonała ją specjalistka od decoupage'u - idealnie wpasowała się w stylistykę. Z resztą Aga miała nad nami pieczę mam wrażenie - wszystko tak jakoś "samo" szło krok po kroku. Choć "wędraś" z sutaszu po raz pierwszy był wykonywany i bez planu
      kto co , jak i w jakiej tonacji, stylu będzie szył. Wyszło chyba dość "ładnie" i godnie. Miałam go w rękach w końcowej fazie, bo to ja kończyłam projekt jeśli chodzi o szycie i zdobienie frywolitkami,( po mnie robione było, piękne zapięcie i podszycie całości), i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że NOM to piękna, pełna smaczków praca.
      Tylko ta przesmutna historia w tle... cóż, życie...

      Usuń
  11. Przepiękna biżuteria.
    Przepiękna, bo robiona nie tylko rękami, ale i sercem.
    Wzruszyłam się.
    Zawsze dziękuję w takiej chwili Opatrzności, że są jeszcze w tych dzikich czasach ludzie, którzy potrafią się pochylić nad innym.
    Oczywiście pobiegłam na aukcję i licytuję pewną bransoletkę. ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie napisałaś droga Olinto, dziękuję Ci za to i dziękuję za włączenie się do akcji, super!
      Pozdrawiam najmocniej! :)

      Usuń
  12. o rety jakie piękne.
    ważkę taka piękną to sama bym chętnie nosiła.

    OdpowiedzUsuń