Who is watching me... :)

środa, 31 grudnia 2014

niech się dzieje, nowe idzie....


Bez zbędnych wstępów: w temacie kasowania bloga wiele zostało powiedziane, skomentowane, przegadane. Dziękuję Wam za wyrażenie swoich opinii i przedstawienia stanowiska. Specjalne podziękowania do kieruję do Penelopy - dziękuję za zrozumienie kochana. Powtórzę raz  jeszcze: dziękuję Wam za wsparcie i pozytywny zastrzyk wiary, że to co robię ma jakiś sens.
Dziś wpadam z najlepszymi życzeniami w okresie Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku.
Na nowy rok pojawiam się z mym najmłodszym dziecięciem - lalką artystyczną. Zapewne nowe przedsięwzięcie, szlifowanie warsztatu i ćwiczenie nowych technik - zajmie mi sporo czasu, ale, jak ja to lubię! :) Stawanie przed nowymi wyzwaniami i stawianie sobie poprzeczki na możliwie wysokim poziomie - to moje żywioły. :) Prognozuję zatem że w najbliższym czasie na blogu pt. "tu anya.es art" rozgoszczą się laleczki mniej lub bardziej udane. Zainteresowanych tematem serdecznie zapraszam. Choć się nie zastrzegam że pozostanę przy jednej i tylko jednej dziedzinie ;) Więcej, zapewne nie, więc jeśli sił i chęci starczy - zapraszam na rękodzielnicze wypady wraz ze mną. :)

Do siego roku życzy Mania i Ania! :)