Who is watching me... :)

piątek, 17 stycznia 2014

za ciosem...

... poszłam zafascynowana wspomnianą w poprzednim poście przędzą i kolczyki zmajstrowałam. ;) Jedna z par miała lub może będzie w komplecie z naszyjnikiem "mysterious garden". Są bardzo lekkie i chyba dość oryginalne (?!), bo technika jak zazwyczaj "moja", czyli  swoista "mixAnka". Mam nadzieję skomponować więcej par lecz tymczasem dziergam klasycznie na drutach. ;)
p.s. oby tym razem zdjęcia otwierały się prawidłowo, bo ostatnio całkiem zwariowane wyświetlanie mi się przytrafiło... cóż, blogger swoim życiem żyje i swoje prawa ma. ;)