Who is watching me... :)

czwartek, 21 listopada 2013

wracam...

...do normy, mam nadzieję... ;)
Minął już ponad miesiąc od mojego pobytu w szpitalu i operacji. Czuję się bardzo dobrze, na ile to możliwe. W każdym razie staram się nie narzekać, zapominać o bólu i niedogodnościach, iść do przodu, kontynuować leczenie i ... wio! :)
Podczas leczenia i rekonwalescencji bynajmniej nie porzuciłam robótkowania- przeciwnie, do szpitala wybrałam się uzbrojona po zęby "zagłuszaczami"" tudzież innymi "zapomnijoszpitalnychwarunkach" akcesoriami, co zobaczyć można na załączonym obrazku. Efekty szpitalnych prac ręcznych, (oprócz frywolitkowych gwazdeczek, które również wysupłane , jednak nie sfotografowane), poniżej.
Ponadto, u mnie pracowicie, to taka terapia, znana maniaczkom robótkowym. Co oznacza że najprawdopodobniej w najbliższych dniach napiszę jeszcze kilka postów. Mam nadzieję że wpadniecie do mnie?! ;)
Buziaki dla miłych "Oglądaczy", dzięki za pozostawione słówko komentarza - jakże mi tego brakowało!...