Who is watching me... :)

wtorek, 13 sierpnia 2013

fascynujące...






Fascynujące fascynatory. :) Nie da się ukryć że ostatnio bywam pod ichszym urokiem... W moim przypadku zapewne to zasługa pewnego Dworu oraz pewnej tamtejszej Księżnej - ten szyk, ten styl, wprost uwodzi. :) Sama kiedyś z lubością nosiłam kapelusze różnej maści oj, były czasy panie dzieju, ehhh.... Miło że fascynatory ostatnio zyskują na popularności i są chętnie noszone przez znane bloggerki. W dzisiejszych czasach to wyznacznik trendów jak by nie patrzeć. :)  Mam nadzieję że moda na tego rodzaju nakrycie głowy przyjmie się na dobre, w końcu to takie świetne i świeże uzupełnienie stroju. A że "malutkie-zgrabniutkie", to na codzienne bieganie po mieście nadadzą się z powodzeniem, jak myślę. Moja wersja to "kapelutki" ręcznie filcowane z merynosów ze zdobieniami z sutaszu, frywolitki, koralików oraz, wiadoma sprawa u mnie- piór. :)p.s. w roli modelki- Marta (i w jednym przypadku Lusita). Jakie wrażenia, ciekawa jestem co myślicie?