Who is watching me... :)

czwartek, 11 lipca 2013

w bieli


















Nie byłabym sobą gdybym poprzestała na dotychczasowych rozwiązaniach... Jestem chyba  wiecznym poszukiwaczem! ;)  Kto u mnie bywa, wie doskonale że lubię niekonwencjonalnie łączyć, smakować nowe materiały oraz techniki. Tym razem postanowiłam stworzyć kolekcję sutaszowego haftu łączonego z frywolitką. Ten miks u mnie to norma, jasna sprawa, lecz tym razem frywolitki miało być dużo! No i jest. :) Komplet z założenia - ślubny - sutasz  na frywolitkowym puszku się pyszni. Jak Wam się podoba?