Who is watching me... :)

czwartek, 21 lutego 2013

filcowanko


Poczyniłam nieco filcowanych drobiazgów,celem "organoleptycznego zapoznania się z produktem wykonanym z wełnianej czesanki". ;)  sobotę będę miała przyjemność prowadzić szkolenie z owego, a nic tak nie przemawia do wyobraźni i nie udziela odpowiedzi na pytanie:"co z tego kłębuszka można wykonać?", jak namacalne,własne przekonanie.  Zatem zrobiłam kwiatową brochę, korale z kulek filcowanych na sucho, kwiatowy naszyjnik na nośniku z dreda oraz wisior z elementem metaloplastyki. Może dziś uda mi się coś jeszcze stworzyć? Poza tym, pomimo moich obaw że: "na pewno zamówiona czesanka nie dotrze na czas -aaaa!!!"- dotarła - yes! :) Piękna, mięciutka, kolorowa - z "Krainy Filcu"- polecam. :)








9 komentarzy:

  1. Przepiękne!!! uwielbiam filcowe ozdoby :)
    Życzę udanych warsztatów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och jakie piękności :D filcowe kwiaty wygladaja cudownie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ Ty masz głowę do kombinacji i łączenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności !!!!!!! Najbardziej mi się podobają te kwiaty :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie wszystko wyszło!!! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Różowy bukiet - the best! Nagapić się nie mogę... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aneczko kwiaty są jak żywe, cóś piknego:-)))
    Jak warsztaty?

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy byłabyś w stanie poświęcić jedną małą rzecz z Twoich "cudowności" dla trójki ciężko chorych
    https://www.facebook.com/pages/Rodzina-Witkowskich-potrzebuje-pomocy-Marcin-Zarych/433415743401575

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam łączenie różnych technik i materiałów, a tego u Ciebie nie brakuje!Ponadto Twoje piórkowe uzależnienie jest cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń