Who is watching me... :)

piątek, 26 października 2012

trochę tego i owego...

Dziś totalna mieszanka: 
- koralikowe sznury na tapecie, (kilka ćwiczebnych, sprutych, ten również, ale zdjęcie się ostało+ jeden przyzwoity - foty "niet"). 
- tildowe misiaki przytulaki, (uszyte z bawełnianej frotte, wypełnione antyalergicznym wsadem, oczy , buźki wyszyte muliną, więc bezpieczne dla maluszków w 100%)
- prosty, klasyczny medalion, (wzór pt. "powtórka z rozrywki"-prezent)
- śnieżynki frywolitkowe.
Poza tym: powstało co nieco z sutaszu oraz w inszej technice, ale to póki co tajemnica. Będzie moim prezentem w fejsowej "Wymiance Mikołajowej". Zdrowotnie nieco nie domagam, od kilku tygodni cierpię na uporczywą, (upierdliwą należało by napisać wprost), rwę barkową! Niech to motyla noga kopnie!;))) 
Trochę me cierpienie złagodziła niespodzianka - otóż u Izy udało mi się wygrać tę oto broszę koralikową! :) Jest piękna, misternie wypleciona, w moich ulubionych kolorach.  :) Została wpięta w "jesienne okrycie" i się lansuję w niej że hej. :)  Zdjęcie zapożyczone od Izy,kurcze, zapomniałam strzelić własnego póki światło było przyzwoite











Do miłego, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających!:)