Who is watching me... :)

wtorek, 2 października 2012

żeby czasem...

 Żeby czasem ktoś nie uznał że pomysły mi się wyczerpały, lub że siedzę i po cichutku "sutaszki przyzwoite" szyję, lub że jestem taka całkiem normalna rękodzielniczka co po bożemu pracuje... O nie! Nie ze mną te numery! ;) Kocham się nowymi pomysłami bawić, eksperymentować z technikami, wiadomo. Czasem wręcz  narażam się na krytyczne uwagi za swe "potffforne poszukiwania" a mogłabym, zapewniam, w to miejsce uszyć dobrych kilka par sutaszy na sprzedaż. No cóż, nie wszystkich da się zadowolić w 100%, nawet nie mam takiego zamiaru. To co tu pokazuję jest efektem mojej potrzeby tworzenia. Mogę zapewnić, że to tworzenie rękodzieła przede wszystkim, a nie działalność komercyjna, mną powoduje i tyle na ten temat.
A dziś : całkiem normalna tunika na drutach wydziergana oraz "potffforek miły w dotyku". Moja wersja stylu: "rokokoko wpada w oko", bardzo daleka inspiracja nową kolekcją D&C. Pomponiki, hafciki i te sprawy. ;) Wisior oraz kolczyki do noszenia samodzielnie lub w komplecie na jesienną słotę lub złotą jesień.W projekcie : filcowe mini kuleczki, haft koralikowy, frywolitka. Dziękuję za odwiedziny i słówko komentarza. :)