Who is watching me... :)

środa, 19 września 2012

coś nowego z sercem w tle...









...coś nowego powstało, czyli pewnie wcale się nie zdziwią te osoby, które u mnie bywają i obserwują poczynania... ;)
Tym razem wpadłam w sidła mikro makramy, której mistrzynią jest Joan Babcock.  
Postanowiłam spróbować sztuki wiązania supełków. Starałam się przy tym niezbyt mocno sugerować się pracami mistrzyni gatunku. Zatem zrobiłam mikro-makramowy wisior dodając własny pierwiastek. Obok makramy znalazły się tu: elementy metaloplastyki w miedzi, frywolitka oraz sutasz, skóra. Wisior umieszczony jest na miedzianej bazie - uwaga: hura!!! po raz pierwszy samodzielnie zlutowanej przy pomocy cudnego palniczka Dremela. Główny element jest dwustronny: z jednej makramowe sploty tworzą dekorację, z drugiej na skórze umieściłam sutaszowy element + frywolitkę oraz ręcznie wykonane miedziane  serduszko. U dołu swobodnie dyndają miedziane repusowane i kształtowane "charmsiki" mojej produkcji. W pobliżu wisiora widoczna prototypowa bransoletka z miedzi oraz makramy. Jak się Wam kolejna "potwora " podoba?