Who is watching me... :)

poniedziałek, 3 września 2012

metamorfoza

Postanowiłam wykonać komplet "identyczny" w formie oraz technikach z  jedną z wcześniejszych prac. Tym razem użyłam klasycznej kolorystyki czyli mariażu czerni ze złotem. Z sutaszem tak już bywa, że zmiana kolorów kompletnie odmienia projekt. W tym przypadku również tak się stało. Poprzedni, w granacie "Gejsza", stał się niebanalnym dodatkiem do stylizacji ślubnej, ten z powodzeniem na "wielki bal" jak również na mniej uroczyste okazje jak znalazł, myślę? ;)
Techniki- czarny oraz złoty sutasz, taśma atłasowa wyszywana  frywolitką z metalizowanej, cieniusieńkiej nici "Maderia". Materiały: onyksy, Jabloneks, Toho. Szycie sporej ilości metalizowanego sutaszu, okupiłam przekutymi opuszkami, ale co tam, myślę że warto było?! ;) Choć z ręką na sercu, motywacji do "produkcji" sutaszowych dzieł" ostatnio mi kompletnie brak... 
p.s.dla porównania, na przedostatnim zdjęciu pierwowzór : "Gejsza".