Who is watching me... :)

piątek, 1 czerwca 2012

peacock mały...




Z serii ptasiorowej "Peacock mały". Punktem wyjścia była Perła Keishi , trochę sutaszu, piórek z różnistych ptaszków. To wersja "pasiorów" mniejszych gabarytów, do codziennego lansowania się w sam raz!;) Wyszły dość fajne myślę? Ale to moja subiektywna opinia, bo kolorki całkiem po mojemu... Poza tym skojarzenia "wabikowe" mi się włączyły (na wiosnę być może?). Otóż w tych kolczykach kobieta poczuje się efektownie, bo nieco błyszczy, połyskuje tam i ówdzie, ale również dobór piórek sugeruje idealnego partnera! ;) Nie wierzycie? Ha! Już mówię co mi się po łebku tłucze a'propos!;) W kompozycji  mamy pióra pawie, czyli- nasz idealny facet powinien być dumny jak paw ( w dobrym tego słowa znaczeniu), do tego szlachetny, jak pióra bażanta szlachetnego połyskującego nieziemskim blaskiem oraz zadziorny jak kogucik, (żeby nie powiedzieć jurny(!)), na dodatek... ;) I co podoba się Was się moja interpretacja ptasiorowego stwora? ;)