Who is watching me... :)

piątek, 27 kwietnia 2012

na szybko i po bożemu....

... tym razem bez ekstrawagancji. :)
 Akcesoria w stylu retro czyli : w tym sezonie znów modne są kołnierzyki, zatem wysupłałam jeden frywolitkowy oraz mitenki na pięciu drutach dziergane w prezencie dla pewnej Dziewczyny.:)
































Miłej majówki, cudnej pogody, dobrego jedzenia itp., itd. ... ;)

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

gałgany... ;)

Przyroda nie znosi próżni, prawda ogólnie znana... U mnie objawia się owa chęcią uczenia się oraz kosztowania nowych technik, smaków itp. Tym razem padło na haft oraz metal. 
Mistrzynią tego pierwszego jest Margott . Uwielbiam jej prace! :)  W porywie szaleństwa postanowiłam spróbować włączyć elementy haftu przestrzennego do biżuterii. Pofarbowałam nici wiskozowe, bawełniane , z której wykonuję frywolitkę, miałam gotowe, więc - hulaj dusza! ;) Wyhaftowałam "gałgankowe" niby kaboszonki, dodałam sutasz, frywolitkę i??? No tak, poczułam niedosyt szaleństwa! - o ile to w ogóle jeszcze możliwe!;) - do "eksperymentu" wkroczył metal. Specjalistką od "blaszek" jak powszechnie wiadomo jest Ania . :) Jestem zafascynowana jej warsztatem. :) Otóż, kiedy Ania dowiedziała się że mam ochotę pobawić się metalem, zrobiła mi ogromną niespodziankę w postaci "zestawu startowego". Otrzymałam blachę miedzianą, mosiężną, puncyny oraz emalię do metalu! :) Nie zawahałam się użyć "prezentu" natychmiast(!) ba, pomimo braku np. profesjonalnych nożyc do blachy, młotka itp.- zrobiłam moje pierwsze metalowe elementy do biżuterii. Postanowiłam owe skomponować z "gałganiakami" ponieważ są to elementy bardzo lekkie a miedziane półksiężyce dodały im nieco ciężaru. ;) Zatem przedstawiam znowuuuu:  "prototypy: typy- gałgankowe"! ;) 
A teraz znowu robię "cósia"  tym razem grzecznego, po bożemu technika : frywolitka oraz coś tam na pięciu drutach się majta... ;)






Dobrego tygodnia życzę wszystkim! :)))