Who is watching me... :)

czwartek, 29 listopada 2012

jestem... ;)



Jestem, działam, tworzę, głowę pomysłów pełną mam. :) Część realizuję, cześć muszę po prostu wykonać, pewne odpadają w przedbiegach inne się materializują czasem... ;) Dzisiejsza porcyjka oto:
Sutasze -z założenia kolor ma rządzić! No ma(!) i staram się bardzo żeby nie brać, jak to ze mną bywa, tych szaroburych tylko bardziej żywe (na przekór aurze może?). Troszeczkę podkręciła nie akcja na fejsie dla WOŚP. Bywalcom owego zapewne wiadomo że biżuteryjki organiuzją wspólnotowe działania z przeznaczenien na aukcje w szczytnym celu. Tzn. w przypadku sutaszu: robimy element, który potem złożony zostanie w całość- wypasiony naszyjnik  w korach tęczy, czyli. :). Świetna sprawa: element wstępnie rozrysowany, wymiary mniej więcej określone - a jaka różnorodność wykonania przez poszczególne osoby - to mi się podoba naprawdę! :) Zatem kolor zagnieździł się pod powiekami za sprawą powstającego naszyjnika wośpowego i dzięki mu za to!:)A że przede mną lokalny jarmark Bożonarodzeniowy, w połowie grudnia w Zamku Książ, co nieco uszyć mus, z miedzi zrobić, frywolić... ehhh, jednym słowem dużo się robi, dużo się tworzy i wytworzyło już. Niestety brak światła skutecznie umożliwia fotografowanie na przyzwoitym poziomie, co by się dało Ludziom pokazać, więc dziś tylko to co poddało się jako tako fotografowi - czyli mnie samej. ;) Muszę dodać że jak wstaję,(przed południem), to za chwilę jest już ciemno, jak się kładę,(ok. 3.30 czasem później), to jeszcze ciemno jest, więc brak alternatywy, kurcze... Oby do wiosny Panie... :)))
Serdeczności! :*
























16 komentarzy:

  1. A prace jak zwykle najwyższa półka. Zachwyciłam się kolczykami w serduszka. Cudne. Pozdrawiam i sił zyczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne prace, jedna w jedną! A sutaszki dają po oczach kolorkiem aż miło i energia się od patrzenia w człowieku uruchamia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż mogę powiedzieć, kocham Twoje prace!! Uwielbiam, ubóstwiam, mogę je oglądać godzinami!

    OdpowiedzUsuń
  4. No piękności i śliczności :) Cóż mogę więcej powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie rządzi ten kolor! A serduszkowe kolczyki mmmm... Tylko tej czarownicy się nie mogłam doszukać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem ciekawa tego sutaszowego 'składaczka' - czy jest gdzieś relacja z powstawania, tak jak w przypadku Wędrasia?
    Literki mnie urzekły, fantastyczne są;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. April, otóż zasięgnęłam języka i okazuje się ze relacja będzie. :) Na blogu jak rozumiem, razem z "Wędrasiem". :)

      Usuń
  7. W kolczykach zakochałam się z miejsca :) A ten Wośpowy pomysł bardzo ciekawy, fajowa inicjatywa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu,jak zawsze jestem zachwycona!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ulu!:)Nie mam pojęcia z jakiej przyczyny Twój komentarz wylądował w spamie? Już naprawiłam błąd i cieszę się Twoim dobrym słowem. :) Pozdrawiam!:*

      Usuń
  9. Kolczyki z serduszkami są prześliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Anusia zacznę od lutowanych biżutów - wspaniale się prezentują i cieszę się, że ta forma tak dobrze z Tobą "współpracuje":-))).
    Chciałam zapytać, jak zrobiłas te zakończenia bigli-kuleczki - dla mnie fantastyczne!!!
    Sutaszowe kolczyki pełne egzotyki:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne kolorki w tych sutaszowych, no a co do tych miedzianych, to Ty jak Hannah jesteś, człowiek orkiestra, na każdym instrumencie potrafisz grać doskonale:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne literki. Sama takich próbuje tylko że z filcu w formie imion do powieszenia na ścianę http://mojafraszka.blogspot.com/2012/12/imiona-filcowe.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo :) tak przeglądam posty i znowu widzę śliczności z serduszkami ^^

    OdpowiedzUsuń