Who is watching me... :)

środa, 19 września 2012

coś nowego z sercem w tle...









...coś nowego powstało, czyli pewnie wcale się nie zdziwią te osoby, które u mnie bywają i obserwują poczynania... ;)
Tym razem wpadłam w sidła mikro makramy, której mistrzynią jest Joan Babcock.  
Postanowiłam spróbować sztuki wiązania supełków. Starałam się przy tym niezbyt mocno sugerować się pracami mistrzyni gatunku. Zatem zrobiłam mikro-makramowy wisior dodając własny pierwiastek. Obok makramy znalazły się tu: elementy metaloplastyki w miedzi, frywolitka oraz sutasz, skóra. Wisior umieszczony jest na miedzianej bazie - uwaga: hura!!! po raz pierwszy samodzielnie zlutowanej przy pomocy cudnego palniczka Dremela. Główny element jest dwustronny: z jednej makramowe sploty tworzą dekorację, z drugiej na skórze umieściłam sutaszowy element + frywolitkę oraz ręcznie wykonane miedziane  serduszko. U dołu swobodnie dyndają miedziane repusowane i kształtowane "charmsiki" mojej produkcji. W pobliżu wisiora widoczna prototypowa bransoletka z miedzi oraz makramy. Jak się Wam kolejna "potwora " podoba?



 







 

16 komentarzy:

  1. Wisior niesamowicie oryginalny. Podziwiam Twoją pomysłowość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno jest oryginalny, aczkolwiek jak dla mnie zbyt dużo się dzieje. Generalnie, na pewno nie w moim stylu, ale z pewnością bardzo pomysłowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysłowy, odważny. Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzy mi się z indiańskimi amuletami,ODLOTOWY !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe połączenie różnych technik :) Osobiście podoba mi się bardziej ta strona z sutaszem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anusia inpiracja totemami w przełożeniu na biżu jest fantastyczna. Szczególnie ten z makramą utkwił mi w głowie:-))).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wciąż mnie zadziwia Twoja pomysłowość. Nie odważyłabym się go założyć, bo to temat dla raczej dużej pani, ale połączenie technik jest super. To się nazywa mieć artystyczną duszę:)Chwalić jeszcze za dwustronność, dzięki temu można mieć dwa różne naszyjniki. Bransoletka piękna, miedź świetnie się prezentuje w takim wydaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. O rety! Mix totalny, ale bardzo ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowity projekt:)) Zawsze byłam entuzjastką nietuzinkowej biżuterii, a Twój naszyjnik taki właśnie jest, no i do tego odważny i.....dwustronny, co jest tylko zaletą w każdym chyba wypadku:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak zawsze sie zachwycam!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie dość, że ma w sobie coś niezwykłego, to jeszcze jest praktyczny, bo dwustronny. Ta niezwykłość to coś, można powiedzieć, czarodziejskiego, jakby stworzyły go szalone duchy naszych pierwotnych przodków. :) A to Ania poszalała z technikami. Świetny efekt. Jesteś po prostu niereformowalna jeśli chodzi o pasję tworzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakież cudeńko :) Nie widziałam jeszcze podobnego wisiora, bardzo inspirujący.

    OdpowiedzUsuń
  13. pomysłowy, ale dla mnie zabałaganiony :) kwestia gustu, ale gratuluję oryginalnosci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Łał wisior jest niesamowity :D podoba mi się połączenie rożnych technik, wygląda niesamowicie i naprawdę wyjątkowo :D

    OdpowiedzUsuń