Who is watching me... :)

środa, 15 sierpnia 2012

z miedzi



 Wyklepałam z miedzi takie oto elementy. To moje pierwsze prace z repusem wypukłym. Z pewnością wiele im brakuje do doskonałości, "spece" od owej techniki mają prawo powiedzieć: "czysta amatorka". Zgodzę się, amatorka w 100%, widoczne ślady po puncach cyzelerskich, "rysunek" odręczny,wszystko nieco surowe, handmade, łącznie z wycinaniem ostatecznego kształtu zawieszek. Jednak taki efekt mi się podoba, chciałam żeby było widać odręczną robotę oraz nieszablonowość projektu, "surowizna" również mi bardzo "pasi". Paluszki potłuczone nieco, ale to ból z gatunku: "jak miło że boli"! ;) Klepałam "na zimno" na gumowym klocku, czym sobie zapewne nie ułatwiłam sprawy.  Co prawda mam smołę repuserską , ale póki co nie posiadam nagrzewnicy ani inszego ustrojstwa coby smołę rozgrzać , więc na gumie  pacanie szło, noooo, jakoś szło, powiedzmy... ;) Z powstałych elementów skleciłam cztery bransolety, oto one. :)








16 komentarzy:

  1. Jakie świetne! Vintage i steampunk, oryginalne tak, że z daleka widać ;) Super styl. Jak się zabrać do robienia takich rzeczy? Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne są TE bransoletki -bardzo w moim guście !!!! Ja od jakiegoś miesiąca próbuje zrobić coś z drutu miedzianego (strasznie mi się to spodobało!!!! ale ja o tej robocie to wiem tyle co nic )ale czuję ,że trochę w tym posiedzę !Pozdrawiam Anna R

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Aniu za radę,przez przypadek odkryłam ,że po opaleniu drutu nad kuchenką lakier znika ,ale że go potem trzeba hartować to tego nie odkryłam -Dzięki ANIU ,pewnie będę korzystała częściej z Twoich rad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Anulka, nie przejmuj się amatorskim podejściem. Ja zaczynałem repusując na sucho i wiem z perspektywy czasu, że nauczyłęm się wiele o układzie i zmianach naprężeń w blaszce, o prowadzeniu puncy, ...
    Spróbuj repusować na grubej skórze i przyklejać blaszkę taśmą klejącą do podłoża. Chodzi mi o układ: deska, na niej skóra gruba lub 2 - 3 warstwy cieńszej, na to blaszka unieruchomiona taśmą klejącą, zachodzącą na deskę.
    Pamiętaj o dobrym anilowaniu: rozgrzać blaszkę do czerni matowej i gwałtownie włożyc do lodowatej wody.
    Te prace mają fajny klimat. Faktura jest przyjemna dla oka i bardzo stylowa. Pamiętaj, żeby nie ulegać emocjom typu "tak właśnie chcę repusować, w tym stylu i w żadnym innym." Ciągle szukaj nowych sposobów prowadzenia puncy, ćwicz ślizg puncy po blaszce, eksperymentuj z doborem kształtów punc do zamierzonego wzoru.
    Jak na początek to efekt jest bardzo dobry i obiecujący. Ćwicz dalej i nie poddawaj się!
    Najlepszego! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angusie,dzięki za cenne rady Miszczuniu!:)))
      Aniluję,(tak się fachowo mówi? - uczę się fachowego słownictwa przy okazji,dzięki), tak jak piszesz do matowej czerni i zanurzam w zimnej wodzie z płynem, tak jak wyczytałam u Ciebie na blogu.:) Co do płynnego prowadzenia puncy - to sprawia mi największą jak do tej pory trudność. Tak punktowo walić to prosta sprawa,mam świadomość. Próbowałam prowadzić puncę płynnym ruchem , jak piszesz "ślizgiem" ale ciężka sprawa i wyższa szkoła jazdy to... ;) Jasne że chciałabym umieć w różny sposób kształtować blaszkę. :) Z pewnością nie pozostanę przy tym "swoim prymitywnym sposobie" na zawsze, ponieważ chętnie uczę się nowych technik i staram się dążyć do przyzwoitego poziomu.
      Dziękuję serdecznie za pozytywną ocenę moich dziewiczych wyczynów!:)
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  5. Aniu... Amatorskie, nie amatorskie... Za to BAAAARDZO PIĘKNE są... Naprawdę strasznie mi sie podobają :) Te maleńkie serduszka... koniczynka... CUD, MIÓD I ORZESZKI!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze! Ja bardzo lubię taki surowy efekt! Ta z koniczynką złamała mi serce!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bajeczne, to w ogóle nie mieści się w głowie !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Amatorskie, czy nie, to nieważne. Najważniejsze, że wykonane z pasją i sercem :) A taki "surowy" efekt jest moim zdaniem świetny!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, w jak pięknie odkrywasz nowe "lądy sztuki" Aż zazdrość bierze... :))
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam pierwsze zdanie i mnie zatkało. Podziwiam, zawieszki są super, a to że sama je wyklepałaś czyni je jeszcze bardziej wyjątkowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ z Ciebie zdolniaszka, podziwiam:DDDD

    OdpowiedzUsuń
  12. chwile człowiek na wakacje wyjedzie i tyle nowości przegapi.. ;) Cudne !!!

    OdpowiedzUsuń