Who is watching me... :)

piątek, 1 czerwca 2012

peacock mały...




Z serii ptasiorowej "Peacock mały". Punktem wyjścia była Perła Keishi , trochę sutaszu, piórek z różnistych ptaszków. To wersja "pasiorów" mniejszych gabarytów, do codziennego lansowania się w sam raz!;) Wyszły dość fajne myślę? Ale to moja subiektywna opinia, bo kolorki całkiem po mojemu... Poza tym skojarzenia "wabikowe" mi się włączyły (na wiosnę być może?). Otóż w tych kolczykach kobieta poczuje się efektownie, bo nieco błyszczy, połyskuje tam i ówdzie, ale również dobór piórek sugeruje idealnego partnera! ;) Nie wierzycie? Ha! Już mówię co mi się po łebku tłucze a'propos!;) W kompozycji  mamy pióra pawie, czyli- nasz idealny facet powinien być dumny jak paw ( w dobrym tego słowa znaczeniu), do tego szlachetny, jak pióra bażanta szlachetnego połyskującego nieziemskim blaskiem oraz zadziorny jak kogucik, (żeby nie powiedzieć jurny(!)), na dodatek... ;) I co podoba się Was się moja interpretacja ptasiorowego stwora? ;)

 

23 komentarze:

  1. Dla mnie niewyobrazalne i nieosiągalne. Dopięłaś takiego już poziomu, co będzie dalej? Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorystyka cudna , pomysł i wykonanie fantastyczne , a już trudno nie wspomnieć o tej interpretacji idealnego partnera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na tego ptasiora spisałam się pod postem niżej:) Co tam, powtórzę. Ptassiorr cudowny jest. Forma niezwykła i ma w sobie lekkość.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne połączenie struktury jak i koloru. Są takie energiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne są, w pierwszym wrażeniu ten błysk jest taki aż za bardzo, piórka niesamowicie go tonują, super połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. mogłabym godzinami gapić się na Twoją biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. padam z zachwytu, takie coś na uszach wystarczy za całą kreację, nawet mała czarna zbędna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne.
    Zawsze podchodziłam do tej biżuterii sceptycznie. Wszystko wydawało mi się za strojne, za duże, za "toporne" itd.
    Teraz dostałam od koleżanki blogowej komplet i wyjść z zachwytu nie mogę.
    Dopiero teraz odkrywam piękno prac.
    Wyobrażam sobie, jak to musi realnie wyglądać...sutasz, pióra...
    Bosko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu jesteś niesamowita !!!!!!!!!!!!!!!!!
    Kolczyki przepiękne !!!!
    Na codzień i od ;-) święta !!!!!!!!!!!!!
    Pozdrowienia ślę serdecze Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. codzienny lans... no nieźle :))
    Jak piękne byłyby nasze ulice, gdybyśmy się tak na co dzień lansowały :))
    Przepiękne "papużki", pełne uroku i magii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowietrzyłam się i ciężko odetchnąć z wrażenia. Cudowne , piękne,mają lekkość i co ja więcej napiszę :-) wszystkie Twoje prace to mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zarąbiste są :-D oczy same się do nich świecą, Podziwiam i gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Aniu sutasz z piórkami prezentuje się rewelacyjnie.
    Kolczyki są cudowne;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudeńko:)ta muszla uwielbiam ją:)u Ciebie wyglada suuuuuuuuper:)
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne są!
    A najlepsze, że właśnie miałam pytać jakie ptaszki oskubałaś - piękne kolorowe piórka - a tu wypisane wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Me encantan son preciosos!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Są śliczne i bardzo zjawiskowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniu są urocze, lekkie i kokietują bajeczną kolorystyką!!! Ptasiory to absolutnie "twoja" specjalność:-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Te kolczyki są BOSKIE ;] rany ale trzeba mieć talent by coś takiego ślicznego stworzyć :)) chciała bym takie mieć :( :)

    OdpowiedzUsuń