Who is watching me... :)

wtorek, 18 grudnia 2012

czas przedświąteczny...

Witajcie. :) Może w ten czas przedświąteczny zechcecie wpaść do mnie na chwilkę? :) Moja propozycja na dziś to bransoleta z aplikacją z sutaszu na eco skórze. Musiałam spróbować tego typu biżutka wykonać, szalenie podobają mi się prace w tym stylu . :) Metalowy wkład wewnątrz, na rewersie można poszaleć do woli: sutasz, haft koralikowy, wyszywana skóra czy filc - wszystko fajnie się komponuje i wygląda... i nosi sympatycznie. ;) Poza tym sutaszki- kolczyki niezbyt wielkie, do codziennego śmigania. Głównym minerałem jest piryt - moja ostatnia miłość! ;) Zakochałam się bez pamięci w tm kamyczku o złotawej poświacie,(ze względu na pozorne podobieństwo do złota zwany nawet "złotem głupców"), nieco metalicznym oraz surowym. A jakie ma włciwości!? Ha! stymuluje kreatywność ludzi zajmujących się dziedzinami artystycznymi, na dodatek pod wpływem jego energii z łatwością bierzemy sprawy w swoje ręce! ;) I tego się trzymajmy..
W klimacie świątecznym : kilka frywolitkowych bombek. Dziękuję za odwiedziny oraz szczególnie za pozostawione komentarze. :) Doceniam każdy który się pojawia i czytam z rozkoszą - dodają mi energii!  :)
A za moment : zapach pierniczków, karp w galarecie, choinka, frywolitkowe gwiazdki w oknie, jemioła, odświętny obrus, opłatek... - czego Wam i sobie życzę szczerze! :*












środa, 12 grudnia 2012

na szybcioira

Dziś na szybciora, jako się rzekło, to co mam obfocone i co trafiło w dobre ręce już...  ;) Oto co przygotowałam dla mojej Wylosowanki w  facebook'owej "wymiance mikołajowej". Zgodnie z "preferkami" "mojej" - rządziły brąze , beże, ciepła kolorystyka w jesiennym klimacie. Przygotowałam dla Moniki wisior z agatem w owadziej formie oraz bransoletkę - szydełkowy sznur koralikowy.Muszę powiedzieć i pochwialić się swoim prezentem przy okazji- otrzymałam absolutnie cuuuudowne  kolczyki. :) Wymianka wniosła bardzo dużo pozytywnej energii w ten przedświąteczno-mikołajowy czas. Codziennie podziwiamy moc fantastycznych podarków! :) Tak oto materializują się wirtualne znajomości. Fajnie bardzo! :D
p.s. Zapraszam do Zamku Książ pod Wałbrzychem w ten weekend (15-16 grudnia) ,na "Jarmark Świąteczny" organizowany przez nasze miasto- anya.es - obecna ze swymi "duperelkami"! :) Do zobaczyska! :)






wtorek, 4 grudnia 2012

work

Zarobiona jestem panie po pachy... Jarmark za pasem , trzeba przygotować nowości, więc działam wieczory i nocki,(ranki oraz poranki wykluczone z wiadomych powodów- śpię w tym czasie). Oto część z tego co wydziubałam:
Dwa metalowce z miedzi, mosiądzu oraz frywolitki. Serducho na wośpową akcję- serce haftowane na jedwabiu + sutasz. Oraz sutaszowe kolce z turkusami







Do miłego- dziękuję wszystkim którzy tu wpadają i słówko zostawiają. :) Duża buźka!:*

czwartek, 29 listopada 2012

jestem... ;)



Jestem, działam, tworzę, głowę pomysłów pełną mam. :) Część realizuję, cześć muszę po prostu wykonać, pewne odpadają w przedbiegach inne się materializują czasem... ;) Dzisiejsza porcyjka oto:
Sutasze -z założenia kolor ma rządzić! No ma(!) i staram się bardzo żeby nie brać, jak to ze mną bywa, tych szaroburych tylko bardziej żywe (na przekór aurze może?). Troszeczkę podkręciła nie akcja na fejsie dla WOŚP. Bywalcom owego zapewne wiadomo że biżuteryjki organiuzją wspólnotowe działania z przeznaczenien na aukcje w szczytnym celu. Tzn. w przypadku sutaszu: robimy element, który potem złożony zostanie w całość- wypasiony naszyjnik  w korach tęczy, czyli. :). Świetna sprawa: element wstępnie rozrysowany, wymiary mniej więcej określone - a jaka różnorodność wykonania przez poszczególne osoby - to mi się podoba naprawdę! :) Zatem kolor zagnieździł się pod powiekami za sprawą powstającego naszyjnika wośpowego i dzięki mu za to!:)A że przede mną lokalny jarmark Bożonarodzeniowy, w połowie grudnia w Zamku Książ, co nieco uszyć mus, z miedzi zrobić, frywolić... ehhh, jednym słowem dużo się robi, dużo się tworzy i wytworzyło już. Niestety brak światła skutecznie umożliwia fotografowanie na przyzwoitym poziomie, co by się dało Ludziom pokazać, więc dziś tylko to co poddało się jako tako fotografowi - czyli mnie samej. ;) Muszę dodać że jak wstaję,(przed południem), to za chwilę jest już ciemno, jak się kładę,(ok. 3.30 czasem później), to jeszcze ciemno jest, więc brak alternatywy, kurcze... Oby do wiosny Panie... :)))
Serdeczności! :*
























sobota, 10 listopada 2012

fiolecik być musi! ;)

"Barokowe żurawiny"- czyli kolczyki 2 posty niżej,  w wersji pt. "fioleciki na baleciki". ;) Musiałam ową wersję kolorystyczną w ruch wprowadzić, a jakże!;) Nie ma to tamto, fiolet mus być. Tym razem  z dodatkiem nowych metalizowanych sznurków. Mam kilka kolorów do wyboru, tu odcień zieleni najbardziej mi zagrał. Dwustronne, "tyły" ponownie maskowane frywolitką, wykonaną nićmi cieniowanymi specjalnie do tego projektu.  Kolczyki ażurowe, prześwitujące fajnie przez Toho, ametysty oraz kryształy swarovskiego.Takie wprost:"fioleciki na baleciki". Och, pobalowało by się , gdybym w pakiecie z rwą barkową , nie otrzymała wczoraj zapalenia ucha środkowego...
 Pozdrawiam serdecznie - dzięki piękne za wszystkie komentarze które zechcecie tu zostawić. :)))


 

wtorek, 6 listopada 2012

ptasiór raz


Ptasiór kolejny - tym razem wg życzenia z turkusami, frywolitka z cieniowanych ręcznie nici oraz metalizowanych (tradycyjnie) , "pierze"... W zamierzeniu miał być "peacock mały", ale zauważam że coraz więcej piórek "pcha mi się" w kolczyki. ;) Zatem jest to nieco większy ptak, pióra mienią się i skrzą pięknie w świetle - można zadać szyku i "przywabić nieco większego ptaszka", myślę!? ;)
 Co się tyczy mojej zakrętki na temat piór, miło mi bardzo z okazji artykułu na poratlu amber.com.pl gdzie czytamy o tendencjach modowych w tym sezonie, okazuje się że pióra na czasie. A ilustracją mój wyrób m.in. Jeśli macie ochotę, zerknijcie TU
Serdeczności!:*