Who is watching me... :)

piątek, 14 października 2011

jesień, jesień...

...jesień - jak to tak?
No właśnie, jest pięknie, kolorowo, ale: jak to tak? że już?, że znów?,że mija kolejny dzień  naszego żywota?!
Całe szczęście że w bajecznie kolorowym sutaszu da się utonąć i... tonąć, tonąć...
Wiecie, mnie to już najwidoczniej "popierniczyło" z tym sutaszowaniem, bo wciąż w sznurkach zagrzebana siedzę i szyję "wieczory i ranki"! ;)  W dodatku, motywacji brak żeby tu i tam wystawić niektóre prace... Normalnie sztukę dla sztuki uprawiam i gromadzę sobie i patrzę , przewracam wykonane biżutki i "komponenty"...
I wiecie, że to cieszy??? :)))