Who is watching me... :)

piątek, 7 października 2011

zoisyt z rubinem + sutasz :)



Co tu gadać po próżnicy - sutasz jak trzymał, trzyma!;) Rubin-  trzyma!;) A surowe bryły- fascynują hipnotycznie... ;) Nie ma rady więc, szyje się zatem namiętnie! :)))


wtorek, 4 października 2011

groch z kapuchą... ;)

Na wstępie pragnę  podziękować za pozytywne myśli dla Jakuba!:) Dziś przywieźliśmy go z Polanicy, jest OK. Jednak nie obyło się bez problemów "po drodze". Zabieg "banalny" okazał się być taki nie do końca, i powiem tylko że, dobrze że znalazł się w tym szpitalu a nie innym...
Poza tym, mam już na poczcie adresy wszystkich czterech Babeczek, które wylosowały drobiazgi ode mnie. :) Koperty mi "wyszły", a dziś nie zdążyłam do sklepu, jutro kupię i wysyłam w "tri miga"!:)
I tradycyjnie - kilka sutaszowych projektów:
1. kolczyki z lapisem, na FB. na bieżąco komentowałam ;) ich powstawanie... ;) Nie chcę się powtarzać, ale myślałam że ich nie skończę szybko lub wcale. Pewnie tak by się stało gdyby nie interwencja św. Antoniego, który mnie nigdy nie zawodzi, aż się sama dziwię, że taką "sierotę" z różnistymi przypadkami życiowymi ma wiąż w opiece! ;)
 2. bryłka rubinu ("raw stone colletion") w sutaszowej oprawie - tym razem pierścionek.
 3. energetyczne sutaszowe kolczyki na koniec.
 I jeszcze chwalę się!!! Zobaczcie co na "Giełdzie Staroci" wypatrzyłam - maciupeńkie puzdereczka - niemożliwie piękne!!! Nic, tylko diamenty w nich trzymać!;)
Kupiłam 5 od ręki!:)
 Serdeczności!:* Wszystkiego dobrego!:)))
Ps. a tak w ogóle to jest przekłamanie w tytule posta... Nie żaden "groch z kapustą"a suszone "pomidorosy" aktualnie w kuchni... ;)