Who is watching me... :)

środa, 15 czerwca 2011

"raw stone collection"

 
"Surowy kamień w sutaszu" - oto nr 1 z kolekcji jaką mam zamiar stworzyć w najbliższym czasie. :) 
Prototyp - to surowy okaz turkusu oprawiony w sutaszowe tasiemki. Jako zawieszka koralikowa plecionka, również moja "pierworodna".  
Jak Wam się podoba??? 
 Mówiłam że mam "prawdziwego potwora" na warsztacie?! ;) Czuję się niemal jak dr F. ;)
Ps. wrzucam dużo zdjęć, żeby pokazać urodę okazu.  

poniedziałek, 13 czerwca 2011

w szponach... ;)

w szponach sutaszu, czyli, pozostaję niezmiennie. Nie potrafię się oderwać po porostu od kamieni, sznureczków, koraliczków. Wygląda na to że z sutaszem za Pan Brat pozostanę i wejdę w poważny związek na dłużej. Nie wspomnę ile materiałów i "przydasi" rozmaitych z tego powodu leży odłogiem i "szlachetną patyną" się pokrywa... ;) Ale cóż począć - technika jak dla mnie idealna - nie będę się powtarzać, same zalety w sutaszowaniu widzę póki co. :)
Dziś prezentuję medalion wykonany dla Przyjacółki w prezencie z okazji spotkania po paru latach (będzie hulać po południowej Europie, medalion czyli...).Kolorystycznie i materiałowo, taki jak moja bransa z agatem. Oraz dwie pary kolczyków - kolorowe na zamówienie i czarno-ecru dla Córy (już hulały na weselisku w ostatnią sobotę). 
Ps. A na warsztacie mam kolejnego "potwora" i tym razem nie przesadzam ani słowem - kamole mam?,  że hej!:D
Po ostatniej Giełdzie Minerałów:  kilogramów w "kamieniach" przybyło, Sponsorowi " w sakiewce" nieco ubyło... ;)  I tak ma być!:)))