Who is watching me... :)

wtorek, 31 maja 2011

sztuk 4...

pary 2... Czyli przynudzam sutaszem... ;) Obie na zamówienie - pierwsza "czarno-nud'owa" z kwarcem różowym. Druga ze swarkami - ślubna. I tu pojawił się problem z rewersem. Mam w zasobach sporo rozmaitych skórek, z idealnie białą problem... Co prawda mam nawet takową, ale zbyt gruba, więc z konieczności zdecydowałam się na filc - to moja  jedyna para na podkładzie z filcu i.... już mi przeszła ochota na haftowanie ślubnej kolii... "Białe" robi się okropnie, tzn.  nieustanne mycie rąk w obawie o pozostawienie śladów, w konsekwencji - szycie jak najszybciej jak to możliwe. Oto efekty. 




Dziękuję serdecznie za wszystkie komentarze!:) Dziękuję że jesteście i słówko refleksji pozostawiacie! :D