Who is watching me... :)

niedziela, 15 maja 2011

sutasz wielofunkcyjny... :)

Z założenia bransa na kostkę miała być, bo nieco fetyszystycznie traktuję stopy i kostki kobiece. To miejsce na ciele kobiety jak dla mnie szczególnie ładne, zalotne, frywolne - warto kostkę eksponować, więc "bransa nakostkowa"  początkowo powstała. Pomyślałam że fajnie wyglądać będzie również na przedramieniu, noszona nieco wyżej niż standardowy nadgarstek. W końcu wpadłam na iście szatański plan (wynalazek!?). Do istniejącej bransolety "nakostkowo- przedramiennej" dokombinowałam "przedłużkę", która dopięta do bransolety pozwala na stworzenie naszyjnika - obroży! :)
Zatem mamy bransoletę na kostkę, która może być noszona również na przedramieniu a po dopięciu elementu zwiększającego obwód - naszyjnik... Fajnie? 
Mnie osobiście możliwość kombinacji i tytułowa "wielofunkcyjność" bardzo pasuje! :)  Myślę że jeszcze w tym klimacie coś zdziałam. ;) 
Tymczasem , proszę zobaczcie, jak Wam się podoba 3w1 ? ;)