Who is watching me... :)

niedziela, 3 kwietnia 2011

Maria Antonina oraz bajki Pana Perrault :)

Witajcie!:) Oto co powstało z wierconych wydmuszek. Tegoroczny urobek skromniutki, tymczasem 5 wydmuszek wywierciłam i "popaprałam"... Kurcze, chciałam w stylu "Jolinkowym", wyszło jak zwykle, po mojemu - "popaprańce" czyli...
Baaardzo retro, baaardzo stareńko, baaardzo w moim stylu znanym jako "rozpaczliwiec amatorski"  ;)
Te a'la "Maria Antonina" są zdobione melanżem kolorystycznym pt. "przeleżałam w ciemnicy ze100 lat"... Może da się zauważyć, że jedna z kobiecych postaci trzyma w ręku czółenko do frywolitek? Kolejne dwa - skojarzyły mi się z "Bajkami Pana Perrault". Pamietacie może cykl bajek w TV? Znakomity Andrzej Szczepkowski jako narrator i tytułowy P. Perrault ...ehhh moje dzieciństwo... no cóż? było i kształtowało wrażliwość człowieka. :)
Fotek dużo, bo jajo z każdej strony chciałam pokazać. Nie wspomnę jak fatalnie fotografuje się obłe i lakierowane na połysk. 


 
Do Miłego! :)))