Who is watching me... :)

wtorek, 25 stycznia 2011

złoto-kobaltowe


Na przekór monotonii w przyrodzie  - kolejna praca w sutaszu powstała. :)Tym razem pod obróbkę wzięłam mocny kolorem lapis przetykany pięknie przez Matkę Naturę - złocistym pirytem. Kamień szlifowany w owale aż się prosił o klasyczny oplot sutaszu. Kolorystycznie rownież zdeterminowany przez minerał. 
Ps. medalion docelowao ma być zawieszony na granatowej "aksamitce", jest na czarnej póki co, bo nigdzie nie mogę znaleźć w odpowiednim kolorze... :(  Dziś Małż objeżdża okoliczne pasmanterie w promieniu 100km. i nic , dacie wiarę?! ;) Może ktoś ma namiar gdzie by można ewentualnie granatową "aksamitkę" zakupić? :) 
Pozdrowienia ślę, serdecznie dziękując za odwiedziny i komentarze! :)))