Who is watching me... :)

piątek, 14 stycznia 2011

Ag glinka

Oto efekt moich zmagań z materią nową, obcą... kurcze - drogą żeby się bawić, memłać w łapach itp. Pierwszą pracą jest mini medalik z różyczką. Będzie służył... do niczego! ;) Chyba że "zaszczytne wiszenie sobie gdzieś" będzie jego głównym zajęciem, bo dziurę ma w miejscu gdzie nie miało jej być i pęknięcie dodatkowo, a lutować "pańcia ni umi"! ;)
Drugie "dzieło" ;) powstało wczoraj. Lepianka czyli - naiwniutki obrazeczek, który skrajnie mną targa... Bo jest! Trzyma się! Ale ???  nie wiem sama, czy taka sielska-anielska forma mi odpowiada?! Czy twór pt. "dziecko w II klasie podstawowki namalowało obrazek z ptaszkem" mi pasi???
To jednak sprawa wtórna w tym przypadku myślę i rzecz gustu. 
Dla mnie najważniejsze było dotknięcie nowego materiału, wyczucie jak się zachowuje, ile jest w stanie znieść???
Powiem tylko, że wątpliwości i pytań mam wiele odnośnie glinki AC.
Tak w ogóle to nie wiem jeszcze czy będę chciała w to bawić się, czy nie? Tak więc podsumowanie wychodzi mi takie oto - dwoistość uczuć, odczuć, poczucia estetyki... ehhh tak dziś mam i już! ;)))) 
Pozdrawiam ciepło! :))) 

środa, 12 stycznia 2011

no nie odczepię się... ;)

Wiecie, jednak sutasz mnie trzyma! ;)  "Już nie bedę robić"... hmmm w najbliższym czasie przynajmniej -  zarzekałam się ostatnio, a i tak biorę świecidełka i tasiemki do rąk i coś tam kręcę... Tym razem wpadłam na pomysł , żeby zrobić stroik do włosów. Ale taki na bogato - z piórami, które kocham(!) i najchętniej do "garownych" zajęć w piórkach bym śmigała. ;)
Poza tym, stroik  kolorystycznie też "mój' bardzo - "fioletowy granat" , czarny, zielony, złocisty...i muszla paua, w ktorej wszystkie barwy świata można odnaleźć.
Ciekawe, czy się Wam spodoba? 
Pozdrawiam serdecznie pięknie dziękując za pozostawione komentarze - działają motywująco,kojąco, zachęcająco...kocham je czytać wprost!!! :))) 
Ps. zgodnie z sugestią Agnieszki- zgłosiłam dopinkę na Wyzwanie Karnawałowe w Szufladzie!!! :))) Ale fajna zabawa... :)