Who is watching me... :)

piątek, 7 stycznia 2011

i jeszcze jeden...

i jeszcze raz- sutasz! ;)
Hmmm macie dość?! Ja conieco już też , więc ostatni póki co... ;)
Kolczyki dostały miano "Jasmin" z agatem tęczowym w roli głównej. 
I maseczka fryyy czerwona , pikantna, na bal i do sypialni... ;)
AC dostałam dziś, ulepiłam , następnie popsułam rzecz jesna trochę( w związku z czym, "dziura" jako zawieszka a nie "elegancka zawieszka", którą urwałam, dopieszczając pilnie... ;) -  właśnie wypaliłam , obadamy co się wykluło... hmmm??? 



poniedziałek, 3 stycznia 2011

Na dobry początek

...zabrałam się za muszlę paua . :)
Kurcze - normalnie zakochałam się z miejsca i bez reszty, w muszli czyli. :) Do sutaszowych projektów - idealna : leciutka , połyskująca, fajnie współpracuje z kolorowymi tasiemkami. 
Poza tym - sutasz chyba nie może się znudzić? Pomimo że kolczyki głównie wychodzą spod mych paluchów, to za każdym razem jest tak, jak bym odkrywała coś nowego... Może dlatego, że nie pracuję z gotowym projektem w głowie, czy też na papierze. Po prostu biorę kamyk który ma być swoistym centrum i przykładam sobie , zawijam , oglądam co też się wyłoni. Pewnie z tego powodu nad pierwszym kolczykiem siedzę długo dość, zanim powstanie zadowalająca forma, ale to przecież wciąż zabawa a nie akord - i tak ma być! :)
Ps. a moje nowe zabaweczki już do mnie jadą... :)
 Pozdrawiam serdecznie życząć w Nowym Roku dobroci wszelakiej i pomyślności!!! :)))