Who is watching me... :)

wtorek, 25 października 2011

miks ;)

 W ramach pewnego zamierzenia powstają projekty sutaszu łączonego z frywolitką. Nie mam pojęcia co z owego zamiaru wyniknie i czy w ogóle coś, ale staram się otworzyć na owo połączenie. A nie jest to wcale łatwe, muszę powiedzieć... Granica między wysmakowanym rękodziełem a kiczem wydaje się w tym wypadku wyjątkowo cienka.O ile w kolczykach jeszcze jakoś koroneczkę da się "wpasować" w całość, o tyle myśl o czymś bardziej rozbudowanym w formie, przyprawiała mnie  o dreszcz. I nie były to "podniecające" dreszcze, o nie!;) Jednak w końcu popełniłam większą formę, która w sobie skupia haft sutasz i koronkę frywolitkową. Dziś przedstawiam ją Wam pod osąd... Naszyjnik zapinany z przodu, sutaszowy element z kyanitami i perłami zawieszony na satynowej taśmie  wyszywanej frywolitką z metalizowanej nici. Co o takim połączeniu myślicie, jestem ciekawa Waszych opinii jak diabli! ;)
ps. w zanadrzu mam coś jeszcze ale, bestia nie dała się dziś sfotografować... a żeby było lepiej, w trakcie "nieudanej sesji zdjęciowej" wpadłam na pomysł jak owo rozbudować rozszerzyć tym samym funkcjonalność.
 Obadamy co z tego wyjdzie?! ;)Zatem tymczasem - naszyjnik. 
Dziękuję za wizytę, komentarze 
 bardzo, bardzo mile widziane!!! :)))
 przepraszam za "rozstrzelony " tekst, ale blogger nie słucha...

33 komentarze:

  1. Uważam iż naszyjnik jest piękny, połączenie sutaszu z frywolitką bardzo interesujące.
    Pozdrawiam i życzę mnóstwa pomysłów.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. naszyjnik jest bardzo oryginalny, piękne kolory, wyglada jak na koronację!
    Bardzo, bardzo ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny sutasz! Ciekawie, coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałaś to masz, żeby potem nie było. Według mnie pasek jest za szeroki, wygląda jak pasek od torebki lub aparatu fotograficznego zarzucony na szyję. Może gdyby był chociaż 1/3 węższy, efekt nie byłby taki przytłaczający. Sam pomysł bomba, a sutasz boski!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. basiulula - próbowałam wersji z węższą taśmą - nie trzyma sutaszu niestety... Taka szerokość w tym projekcie być musi. Dziękuję za szczerą opinię. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam skojarzenia z Japonią jak na niego patrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko, rzeczywiście!:) Nie wpadłam na to! Kiedy się go założy,to część satynowa na szyi wygląda jak fragment kimona, fakt. :) Dziękuję za podpowiedź - zostanie ochrzczony jakimś japońskim imieniem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robisz piękne rzeczy, ale szczerze powiem, że mam mieszane uczucia co do naszyjnika, przez tą tasiemkę wygląda trochę jak kołnierz z ładnym zapięciem, może to też zależy do czego założymy taką biżuterię. Być może przy konkretnym stroju będzie pięknym dopełnieniem i oby tak było.

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie bardzo się podoba takie zestawienie:)))
    I wciąż potrafisz mnie zaskoczyć nowym, świeżym pomysłem:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu ja jestem nadal pod wielkim urokiem Twoich prac !!!
    Moje sznureczki leżą odłogiem, chyba wolę oglądać Twoje ...
    Bardzo ciekawa forma naszyjnika.
    Oj oczami wyobraźni widzę pasek do sukienki lub swetra z szutażową klamą ;-)
    Buziaki posyłam Aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem bardzo ciekawy... fakt nie do każdego stroju,ale biżu nigdy nie jest do wszystkiego...
    Patrząc na niego i ja chętnie zobaczyłabym w takiej formie pasek do sukienki z sutaszową klamrą... myślę, że byłby to rewelacyjny projekt

    OdpowiedzUsuń
  12. Me parece una preciosidad!!!!!y un diseño magnífico. Me encanta ver todas tus creacciones es un descanso para mis sentidos.Gracias.

    OdpowiedzUsuń
  13. wiesz co, no nie leży mi on, poprzeczytywałam ;) komentarze i tak: wygląda trochę japońsko, może do konkretnego stroju będzie pasował, może lepiej by mu było jako ozdoba do czegoś a nie jako naszyjnik? ale połączenie mi się podoba jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie boski. Połączenie jest fantastyczne, bardzo wytwornie wygląda. Idealnie nadaje się do prościutkiej, gładkiej sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, dopóki nie przeczytałam posta to po pierwszym zdjęciu myślałam, że to pasek :) Jakoś nie leży mi w całości jako naszyjnik, ale właśnie w formie ozdobnego paska do gładkiej sukienki na przykład, chociaż muszę przyznać, że połączenie sutaszu z frywolitką bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczne!!! Aż dech zapiera :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ze mnie żadna specjalistka ale z moich odczuć....wszystko piękne, chociaż jak dla mnie taśma za szeroka :) Ale pomyślałam że pomysł takiego połączenia świetnie sprawdził by się jako pasek - bosko wygladał by do małej czarnej :))

    OdpowiedzUsuń
  18. W pierwszej chwili pomyslalam,ze to pasek.Jak zwykle piekne wykonanie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Baaardzo bogaty naszyjnik i bardzo ładny!
    Przyznam, że zanim cokolwiek doczytałam myślałam, że to... pasek - też byłby ładny :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu ja już czekam na resztę pomysłów i prezentację ich!!! To jest to!!!!
    I do dzieła;-)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie się podoba, właśnie dzięki tej "przytłaczającej" taśmie, jak to niektórzy napisali, wygląda świetnie, ma odpowiedni ciężar gatunkowy ;-) (a gatunek najlepszego sortu). Fantastyczny pomysł i nowatorska realizacja. Gratulacje Aniu i czekam na kolejne tak udane prezentacje!

    OdpowiedzUsuń
  22. jak na niego patrze, to widze szwardzwalski strój ludowy!!! I to nie zadna obraza! W mojej wiosce z takimi dodatkami chodza mlode dziewczyny, jesli jest jakas wieksza uroczystosc. Wierz mi, ze przynajmniej polowe babek z mojej okolicy bylo by zachwycone Twoim dzielem!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniałe cacuszko. Naszyjnik przepięknie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  24. bestia,zkosliwa jestes,ale nie dziwne,skorpion jestes

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie podoba się właśnie z powodu dziwnego zestawienia. Pasek jest rzeczywiście szeroki ale "zdelikatniony" frywolitką. Przełamuje jednocześnie kanony sutaszu.

    OdpowiedzUsuń
  26. A takie połączenie chyba też w roli paska nieźle by się prezentowało. Włąsnie, czy ktoś juz robił zapięcia sutaszowe do pasków. Byłyby niebywale ozdobne.
    Pozdrawiam Cię Aniu serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetnie to gra jako całość. Po prostu, Aniu potrafisz łączyć różne techniki i materiały jak mało kto. A ostatnio rozprułaś worek z takimi niespodziankami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ... nie potrafię sobie wyobrazić jak zrobić takie cudeńka. Jestem zachwycona zarówno koncepcją, jak i rozmieszczeniem i kolorystyką...piękne te Twoje wyroby...

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacja, mi ten naszyjnik przypomina trzech muszkieterow, kardynala Richelieu i caly ten klimat w nowoczesnej odslonie :)

    OdpowiedzUsuń