Who is watching me... :)

czwartek, 27 października 2011

i jeszcze...

Witajcie, dziękuję pięknie za wypowiedzi na temat naszyjnika z poprzedniego posta. Jak widać projekt okazał się nieco kontrowersyjny, ale to chyba dobrze, mam wrażenie? Biżuteria, a jeszcze tak specyficznego gatunku jak sutasz,musi trafić w gust indywidualnej osoby, to nie bułeczki z piekarni które wszystkim się podobają i świetnie smakują. ;)  Bardzo fajne sugestie przy okazji padły, dzięki wielkie raz jeszcze! :)
Dziś kolejna propozycja sutaszu z frywolitką. Może pamiętacie, kiedyś zrobiłam frywolitkowe bransolety ("na nożna" wersja również była)z pętelką na palec? Postanowiłam znany patent na sutasz przełożyć. Zrobiłam kalsyczną sutaszową bransoletę "wmontowałam" do niej frywolitkową koronkę z pętelką i oto powstała bransoleta frywolitkowo- sutaszowa. 
Ale, ale... w momencie fotografowania zauważyłam że bransoleta bardzo fajnie leży na szyi i może po odpowiednich zabiegach służyć jako naszyjnik. Zatem zabrałam się do roboty, uszyłam drugą bransoletę sutaszową, która dopięta  staje się przedłużką obróżki naszyjnika. Zatem powstał kolejny "sutasz wielofunkcyjny" (kiedyś już taki projekt zastosowałam). Czyli mamy 3 w 1:  dwie bransolety: jedną z elementem ozdobnym z frywolitki, drugą prościutką "wężykową" oraz po zmontowaniu obu bransoletek - naszyjnik z frywolitką. 



Jak wyszło?
aha, frywolitka jeszcze nieusztywniona... ;)

14 komentarzy:

  1. no i pięknie!! bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym razem podoba mi się w formie naszyjnika bardziej... a jako bransoletkę wolałabym tę bez frywolitki... jak zawsze świetne wykonanie

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja!!! Kochana, szybko gdzieś to opatentuj, bo naśladujących będzie zatrzęsienie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Impresionante!!!!!es magnífico el diseño.Felicidades

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo!! uwielbiam projekty wielofunkcyjne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tym opatentowaniem to nie jest takie proste ;) sama się zastanawiałam nad opatentowaniem swojej biżuterii wielofunkcyjnej ;) w zasadzie to jest to niemożliwe...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja pierniczę.. jakie śliczne....eh.. powzdycham sobie troszkę.. eh.. ah.. cuda!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękne :)! Ile to trzeba mieć cierpliwości żeby stworzyć takie cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mocne zestawienie ale fajne :))) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak coś jest wielofunkcyjne to o wiele bardziej mi się podoba ;-) nia ma jak inwencja twórcza na wykorzystanie biżutków !!!
    Kompozycja super !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak wyszlo!? Ona jeszcze pyta............ Super patent z ta wielkofunkcyjnoscia:-))))))))) Zapachnialo mi orientem:-)))
    Aniu jestes rewelacyjnaaaa!!!!!!!!
    Sciskam i pozdrawiam baaaaardzo cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Brak słów!!! Przeciekawy pomysł:)Efekt- cudoooo:)

    OdpowiedzUsuń