Who is watching me... :)

środa, 17 sierpnia 2011

"raw stone" nr 4 oraz o wirtualnej przestrzeni...

 
Kolejnego agatowego "raw stona" zaszyłam, co na załączonym obrazku widać , mam nadzieję? ;) 
Ale również, muszę się wywnętrzyć nieco przy okazji chętki na makramy wyplatanie. 
My, "kobiety z syndromem" (wiadomo jakim), mamy zapasy różnego rodzaju "rzeczy niezbędnych do działań artystycznych". Nie wiem jak Wy, ale ja zazwyczaj zaopatruję się w sklepach internetowych, ponieważ z reguły jak o coś pytam w normalnym sklepie to słyszę odpowieź że: "oczywiście wiem o co Pani pyta, ale w tej chwili akurat :
a) nie mamy
b) właśnie się skończyło."
 Jednak czasem żeby coś na szybko spróbować, kupię "na miejscu". Dziś chciałam po kawałeczku sznurka gorsetowego. Mąż zakupił jak prosiłam wszystkie 4 dostęne kolory, na marginesie , bez rewelacji... Lecz cena za metr, to już rewelacja! Sprawdziłam wcześniej w internetowym "BazarzeD..." i liczyłam że troszkę drożej w pasmanterii może być. No i było powiem Wam... W internecie 0.35zł w pasmanterii 2.0 zeta za metr !
Jestem  zniesmaczona taką przebitką, toż to nieprzyzwoite wprost. Towarem jest identyczny produkt, bez jakiegokolwiek wkładu własnego,ehhh... Zastanawiam się ile w takim razie warta jest praca rzemieśliniczki, rękodzielniczki, czy nazwijmy to szumnie artyski, która bierze półprodukt i używając własnych rąk, talentu, cierpliwości, smaku, tworzy "rękodzieło": przedmiot  użytku codziennego, ciuch, czy biżutka? ehhh, włos na głowie staje... A Pani chwaląc swój "niesamowity wybór towaru" - czyt.4 kolory gorsetowego, jeszcze  z radością poinformowała mojego TŻ :"a tamte inne kolory to siutasz! " Czyli Pani wie i się orientuje w trendach! ;)
Ja w każdym razie już sobie obiecałam, że w necie swoje zakupy poczyniać będę i basta! Chyba  że do Pragi na koralky?!:D  (jutro jadę notabene) 
Wracając do agatowego... Plasterek z kryształem jubilerskim, Toho i Jabloneksem - mieni się fajnie i przyciąga wzrok w "miejsca strategiczne"! ;)
Ps. Ogłoszenia parafialne  : Przypomina się osobom chętnym na biżuta made in anya.es o trwającym do końca września CANDY ! :)))
Oraz o "dyscyplinie dodatkowej"   - autor(ka) najfajniejszego komentarza zostanie dodatkowo obdarowana  niespodzianką. 
poza tym, takie mnie wieści dziś dochodzą , że po raz kolejny tracę wiarę w ludzi... ale to już było!
Pa!:)  

24 komentarze:

  1. Nie bronię stacjonarnego sklepu , ale nie wiem czy wiesz,że ostatnio bardzo wzrosły czynsze za wynajem powierzchni i za media. Sklep internetowy nie płaci za powierzchnię sklepową.
    Mam 2 agaty do oprawy, ale mam zamiar je oprawić, jak zwykle w same toho. Ponieważ to też są takie własnie plastry, mam nieco tremy.A ten wisior b. ładnie Ci wypadł.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. anabell - domyślam się że czynsz może powalać, ale jeszcze gdyby sklepy z "dodatkami", pasmanterie itp. były "ciepłe", dobrze zaopatrzone, gdzie przyjemnie czas się spędza macając włóczkę, materiałki, sznureczki itp. to sama chętnie bym macała i kupowała... Tymczasem wchodzę do przybytku rodem z PRL'u - towaru jak na lekarstwo a ceny wyśrubowane do maks...
    "Miłego wisiora";)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu kolejne dzieło sztuki !!!
    Agacik piękny i we wspaniałej oprawie ;-)
    Życzę udanego wypadu po koraliki ;-))))
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety muszę się z Tobą zgodzić :( pasmanterie, bynajmniej te u mnie w mieście, to żenada. Za ladą siedzi pani niezadowolona z życia i odechciewa się nawet wchodzić :(
    Jak ostatnio kupowałam guziki to usłyszałam "po co pani tyle guzików ???", nosz do jasnej...kasę zostawiam, a baba jeszcze niezadowolona. Ostatnio (w tej samej pasmanterii) wchodzę jest Pan...baaaaardzo miły, poza sznureczkami do sutaszu "naciągnął" mnie na kamyczki :) Jak się okazało Pan jest właścicielem i ma jeszcze drugi punkt...no jak tam dzisiaj byłam, to mało nie umarłam z wrażenia. Chyba więcej nie pójdę, bo puszczę rodzinę z torbami :)))
    Także kochana anabell, niestety to nie wina czynszu czy opłat za media, tylko ludzie się liczą. A w sieci wiadomo taniej, bo mniej opłat, ale nie można niczego pomacać, podotykać, powąchać :) Ale życzę Wam takich cudnych sklepów jak ten do którego ja dzisiaj trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak się wczułam, że nie wspomniałam nawet, że Twoje sutaszki jak zwykle powalają absolutnie. Niezmiennie zachwycające :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bransoletka bardzo mi się podoba, od agatu nie można oderwać wzroku, subtelna oprawa podkreśliła jego urok.

    OdpowiedzUsuń
  7. darias - oj zazdraszczam, zazdraszczam szczerze... :)
    agawu - tam nie ma bransolety- to nośnik agaciora taki, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze mi powiedz, że na piaskowej mąż był, gdzie metr "siutaszu" 2zł kosztuje O_o hahaha, w innych przynajmniej 1,20 a wybór ten sam ;)
    ja chcę do Pragi po koraliki!!! bo u nas preciosa w jednym z bogaaaato wyposażonych sklepów ;) po 7zł są :(

    surowiec pięknie ubrany!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa!!! no i jeszcze raz wlazłam oglądać twoje dzieło i co?! i mam zasłonę dymną w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słów mi zabrakło, śliczności to są!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze jest przebitka :/ w empiku odrobina koralików kosztuje 5 pln, a w interenecie 1.
    a naszyjnik piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. no tak już niestety z tymi sklepami jest... coś o tym wiem, pracuję w hobbystycznym przecież ;)
    a wisior cudowny! fajnie obrabiasz te plasterki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem twoje rozgoryczenie, sama też wielokrotnie się z nim zmagam, byłam przerażona jak za igły do nawlekania koralików w swojej pasmanterii zapłaciłam 10 zł, a to przecież tylko 4 igły. Pomijając tę przykrą część posta, bardzo lubię te nieregularne wypustki wokół kamienia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, jakie cudne!
    A swoją drogą, na allegro co jakiś czas pojawia się (rzeczywiście tani) "sutasz gorsetowy". Nie zamówiłam, bo nie wiem co to za zwierz... Ten Twój nie przypomina sutaszu...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. "MadeByDzika" - "sznurek gorsetowy" to zupełnie coś innego niż "sutasz". Sutasz jest pleciony w "warkoczyk", gorsetowy: okragły, jednolity.

    Pięknie dziękuję za wszystkie komentarze!:) "Plasterkom" podoba się bardzo(!) określenie że je "obrabiam", oraz że "nibynóżki" się Wam nie znudziły(bo mi jakoś do nich najbardziej pasują i same wychodzą...)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też ostatnio wzięłam się za agat, obszyłam i... odłożyłam. Uznałam, że chyba niemożliwe jest zrobienie tego. to pewnie dlatego, że w tej technice raczkuję i wzięłam na warsztat za dużą formę. Ale leży w przyborniku i czeka na swoją kolej :-) a w Twoim podziwiam najbardziej sam naszyjnik - wygląda jakby wymagał więcej pracy niż obszycie plastra. Majstersztyk!

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze się uśmiałam z tego "siutaszu". Pewnie Pani dumna była z tego, że przed facetem tak "błysnęła" :).
    U mnie w mieście są 2 pasmanterie i od pół roku(dopiero wtedy pojawił się tam sutasz) proponują te same kolory "siutaszu", choć nie raz mówiłam, że większa paleta barw by się przydała. No cóż, całe szczęście, że są bazary i bazarki internetowe, które nas ratują.
    Pozdrawiam Cię Aniu.I jak zwykle zachwycam się.

    OdpowiedzUsuń
  18. A pani to pięknie "siutaszowo" szaleje ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Cuuuuuuuuuudną biżuterię znowu popełniłaś!
    Jestem zachwycona!
    Ja też włóczki kupuję w sklepach internetowych, bo w tych stacjonarnych to i ceny wyższe i wybór mały. I takie tam inne przyczyny.
    Aż mi się czasami tęskni do czasów PRL-u i ogromnej ilości cudnych włóczek. W PEWEX-ie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna dzikość zaplątana w sznureczki:-))) A Pragi z koralykami to co zazdroszczę i juz hihi;-))

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękny Ci wyszedł wisior :)
    Co do sklepów, to sama kupuję jedynie w internetowych. Kiedyś jeszcze zaopatrując się w pasmanteriach, prosiłam o daną rzecz, aby sprowadzili, bo chętnie kupię ja i pewnie i inni chętni również się znajdą... najczęściej jak znów przyjeżdżałam, to słyszałam wymówki, że niby w hurtowni nie było, albo brakło kolorów itd, itd. Teraz mam spokój, płacę kilka zł za przesyłkę i dostaję do domu towar po atrakcyjnej cenie.

    OdpowiedzUsuń