Who is watching me... :)

piątek, 18 lutego 2011

bliskie spotkania...

Postanowiłam przybliżyć nieco prace, które wykonałam na Targi Rękodzieła, ponieważ poprzednio zbiorczą fotkę pokazałam jedynie. Hmmm "towar" z powrotem mam niemal w komplecie. ;) Przekonałam się naocznie, że przy takich "okazjach" ludzie poszukują "okazji" właśnie, a w takiej konwencji się nie mieszczę... 
Poza tym, towarzysko miło było bardzo! :) Spotkałam się z wieloma "wirtualnymi kumpelami" oraz blogową -  "Kapryśną Agnieszką" . Aga jest kapitalną osobą: ciepłą , uśmiechniętą, życzliwą bardzo. Wymieniłyśmy się uściskami , drobnostkami własnoręcznie zrobionymi, pogadałyśmy.... ehhh fajnie spotkać "żywego człowieka"z którym wirtualne więzi  zawiązane, i przekonać się że w rzeczywistości tylko zyskuje. :) Dziękuję Aguś za spotkanie i ploteczki! :)
 A teraz zgodnie z zapowiedzią, sutaszowe kolczyki oko w oko... ;)
Pozdrawiam serdecznie! :))) 

31 komentarzy:

  1. Ale piękności!!!!
    Szkoda że nie udała Ci się sprzedaż:(
    Wiem ile pracy i czasu kosztowało Cię wyprodukowanie takich cudowności, a większośc ludzi tego nie docenia w kontekście ceny. Szukają jak najtańszych produktów. Cóż takie czasy. Żałuję że mnie nie udało się dojechac na kiermasz i zobaczyc na żywo twoich pięknych prac.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam napisać to co Edina - ludzie sobie nie zdają sprawy ile to czasu i wysiłku kosztuje. Nie mówiąc o nerwach jak się coś poplącze albo paluchy pokłują do krwi. Ja już wiem :-)
    Kolczyki za to są tego warte. Śliczne kolory - jak zawsze Aniu.
    Dobrze, ze chociaż w doborowym towarzystwie i miło spędziłaś czas. Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że wróciłaś z prawie całym towarem, ale sama napisałaś- niemal:)Wiem, ze traktujesz to jako doświadczenie i cieszysz się ze spędzonego tam czasu. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu,w zblizeniu jeszcze piekniejsze!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolczyki są świetne - ludzie nie wiedzą co tracą! Kolory super, wykonanie rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ocha jaka szkoda , że i mnie tam nie było...
    może kiedyś.
    Kolczyki cudowne! Właśnie uczę się ambitnie , może kiedyś osiągnę taki ideał jak ty :D
    Ściskam i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Już teraz żałuję , że mnie tam nie było ..kolczyki śliczne , energetyczne a refleksja taka , że niestety większość ludzi nie potrafi docenić i zrozumieć czym tak naprawdę jest twórczość ... Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna ta Twoja biżuteria. Aż żałuję, że nie pasuje mi coś takiego:(( Ale mogę podziwiać i cieszyć oko.

    Pozdr
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że ludzie nie doceniają tego co niepowtarzalne i prawdziwie piękne

    OdpowiedzUsuń
  10. Anyu Kochana, znam ten bol....
    Niektore Panie pytaja w mailach, czy pudelek nie sprzedalabym za...30 zl (!!!) Traktuje to jako zart z przymrozeniem oka. I odpowiadam grzecznie, ze za ta cene zrobie poduszeczke na igly o wymiarach....1cm x 1cm:-))))
    Kto nie ma pojecia, czym tak naprawde jest HAND MADE, zawsze bedzie szukal "okazji"...a te sa zawsze...w ....Azji...a konkretnie w...Chinach.
    Pozdrawiam Cie cieplutko!!!!
    Kolczyki oczywiscie masz zjawiskowe!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie z tego powodu przestałam brać udział w jakichkolwiek kiermaszach- w Polsce mało osób ceni sobie rękodzieło.
    We mnie masz zawsze wierną fankę i wielbicielkę Twej twórczości:))))
    Kolczyki są boskie!!!
    Buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne! Cudne i jeszcze raz cudne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe , z ogromną przyjemnością oglądam Twoje prace pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mieszkam w Austrii, wiec jesli cos sprzedam dostaje za to wieksza cene niz w Polsce, ale w sumie to tez wedruje na granicy kwoty za material z malym dodatkiem, bo jesli pracuje nad czyms kilka godzin a najtansza godzina pracy kosztuje 7 E (okolo 28 zl)to i tak nigdy bym tej ceny nie dostala. Wychodzi na to, ze dostaje za material a praca to tylko tyle ze mam satysfakcje...:)
    Nawet nie moge powiedziec ze nie kazdy chce placic za prace, ale czasy sa ciezkie, wiec kazdy oszczedza gdzie i an czym moze. A w takim wypadku ozdoby, rekodzielo, dekoracje to wlasciwie luksus...:) Mimo to, nie dajmy sie zwariowac i odebrac sobie animuszu i zapalu do pracy, tego Ci zycze i pozdrawiam podziwiajac Twoje wyprodukowane wspanialosci:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu kochana !!!
    Mnie rówież było miło, że mogłyśmy się poznać ;-)
    Twoje prace są cudne, misternie wykonana, mówię to z pełną świadomością ponieważ widziałam je i mogłam "pogłaskać".
    Jak dało się zaobserwować wiele osób tam będących nie było zamożnych ... ale wierzę że do "Lasu Rąk" zawitają Ci bogatsi, którzy docenią Twoją misterną pracę.
    Ja już paradowałam w prezentasie od Ciebie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie Aga

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że znajdziesz ekskluzywne klientki na swoje ekskluzywne wyroby, bo są wspaniałe.
    Sama mam chęć na to, ale cienko u mnie. Ale jak się odkuję, to się zgłoszę.

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedys nadejdzie ten dzień Aniu, że kolejki sie będą ustawiać po Twoje arcydzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiękne, jesteś mistrzynią tej techniki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu dawno mnie u Ciebie nie było, zniknęłaś z wizażu a ja gdzieś zgubiłam adres bloga. Ale już Cię znalazłam. Piękna sutaszowa biżuteria, jak podziwiam takie cuda to zawsze żałuję, że nie mam przekłutych uszu. Pozostaje mi tylko podziwiać, a naprawdę jest co. Śliczne, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. No własnie ... kiermasze, targi czy wystawy czasem spełniają funkcie jedynie promocyjną ... To złożony temat i nie będe go tu "dmuchała";-).
    A te piękne rzeczy w mig zyskają "swoich" kupców:-)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach jakie piękne. Cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
  22. To co robisz to jest : OBŁĘDNIE NIESAMOWICIE CUDOWNE !!! Pozdrawiam gorąco :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowności!!! Sutasz zrobił się ostatnio taki popularny, a tak rzadko można obejrzeć coś, co jest nie tylko piękne, ale i estetycznie wykonane :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne kolczyki! I o dziwo bardziej podobają mi się krótsze, chociaż zazwyczaj jestem wielbicielką wiszących :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakże mi dobrze się zrobiło widząc takie cuda:) Takie kolczyki to moje marzenie, ale póki co to raczej nie do zrealizowania... Gratuluję talentu w dłoniach i bajkowych pomysłow w głowie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że towar wrócił bo piękny od szycia, przez wydmuszki, po sutasz :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ech, no właśnie... ludzie przyzwyczajeni są do tego, że coś szybko i tanio. A tymczasem rękodzieło nie jest ani szybko ani tanio. Z jednej strony przykre jest też to, że są osoby, które piszą o sobie jako o twórcach a sprzedają najprostsze z najprostszych rzeczy po niewiarygodnie niskich cenach. Ja często dostaję pytania dlaczego pudełeczko na herbatę kosztuje u mnie więcej niż u kogoś tam. Patrzę na przedmioty, które proponuje ten ktoś i widzę, że korzysta z dwóch farb, dwóch wzorów serwetek i lakieru. Wtedy nie wiem nawet co odpisać... że to co robię to nie jest taśma produkcyjna gdzie koszty podukcji można obniżyć kosztem na niewprawione oko niewidocznej jakości?
    Ale - na nasze szczęście nie wszyscy tak myślą i coraz więcej jest osób, które chcą zapłacić godziwe pieniądze za to co robimy. Zagraniczne serwisy jak np. Etsy pokazują jedynie jak bardzo rękodzieło w Polsce jest niedoceniane.
    Ja mocno za Ciebie trzymam kciuki bo Twoje prace są po prostu niezwykle piękne. I Twoja zdolność łączenia kolorów przypomina malarstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Aniu przepiekne wykonujesz te kolczyki, oglądam, oglądam i jestem pełna zachwytu! Kolory dobierasz cudownie :)
    Co do oczekiwań nabywców tzn. niskich cen to tez jestem tym zdruzgotana bo ludziska za grosze chcieliby rękodzielo nabywać a to ma przeciez samo w sobie duza wartość i to w tym jest piekne. Dziwi mnie gdy widze jak niektóre kobiety się napracuja i sprzedają w sumie za bezcen swe dzieła, dla samego faktu sprzedania, psują tym samym rynek rękodzieła.

    OdpowiedzUsuń
  29. Te kolorystycznie mnie urzekły! Ania, dawno mnie nie było, ale zamieram co chwila! Jesteś mistrzem!!

    OdpowiedzUsuń