Who is watching me... :)

sobota, 9 października 2010

Robal...

Oto sutasz-stwór zwany "robalem"... ;)
Uszyty na zamówienie, owadopodobny z przypadku - samo się tak jakoś pozwijało...
Mam nadzieję , że się spodoba?! Ma zamiar dyndać na sznureczku i "robić" za medalion. ;) Oby przyszła właścicielka fobii owadziej nie miała i lubiła  niby-skrabeusze... :)
Miłego życzę(!) i spadam gotować TŻowi :
 a. galaretę  
b. gulaszową na ostro 
c. szyć Tildę w końcu, bo bardzo mi się chce już coś z materiałków zmajstrować! :) 

wtorek, 5 października 2010

długaśny post...

 Kiedyś zostałam zapytana : "kiedy ma pani czas na relaks?" Otóż  wtedy, kiedy tzw. "normalni ludzie" siedzą i spokojnie w TV "sie gapią i sie relaksują"... A takie babki, co cierpią na  "syndrom niespokojnych rąk" dłubią , dlubią i coś wydłubią czasem w tzw. międzyczasie. A jak wyluzowane przy tym i zrelaksowane, prawda?! ;) Przeglądając Wasze blogi dostrzegam bratnie duszyczki w zamiłowaniu do specyficznego odpoczynku... ;)
Czyli co mi ostatnio z relaksu wyszło? ;)  
Ale zanim...  
Chwalić się będę wygraną u JOLINKI !!! W wyniku szczęśliwego trafu, fuksa, losu , zwał jak zwał - stałam się posiadaczką przecudnej urody serduszka oraz kultowego aniołeczka !!! :) :) :) ONE są niemożliwie piękne - możecie mi wierzyć... :)
 Wracając do  mojego dłubania ... 
Na frywolitkowe śnieżynki  sezon się zaczyna, więc kilka już gotowych mam. Schematy zeszłoroczne nieco zmodyfikowane lub nie oraz "celtycki" wg. wzoru RENULKA
Na otwarcie sezonu... ;)

 Sutaszowych kolczyków w ramach relaksu rzecz jasna - dwie pary. Z czego przy jednych miałam zabawę, bo geniusz - zrobił dwa kolczyki lewe( bądź prawe)... A kiedy trzeba było dorobić właściwy - okazało się że  użyłam ostatnich dwóch granatów w odpowiednim rozmiarze i rozwalać musiałam tego co już był prawie gotowy ... Ach, jak ja lubię takie sytuacje!? I dalaczego mi się przytrafiają takie cuda?! ;)


 
A całkiem na koniec , mam foto moich łupów zdobycznych! :)W niedzielę na  Giełdzie Staroci mało siku nie zrobiłam , jak "owe" zobaczyłam i TŻowi nie pozostało nic , jak tylko kupić. A cena była zabójcza z lekka. Rowerki są dokładnymi replikami rzeczywistych rowerów ze wszystkimi detalami i szczegółami... Są dość duże - wys. ok30 cm - długie ponad 45... I są cudne!!! :)