Who is watching me... :)

środa, 29 września 2010

autumn


 Jasne, jasne... dam już spokój... Ale że jesień idzie, to "autumn'owe" kolczyki musiałam !!! ;) z sutaszu ukręcić. A jak mus to mus, "sie wie"! ;) Kilkanaście godzin ... i oto są... Moidowo-orzechowe, "rasowe" w kolorze myślę ?:)
No i teraz powinnam w sen zimowy zapaść, a nie tu molestować i molestować... ;
P A! Dzięki za wszystkie miłe słowa - jesteście kochane! :) 

wtorek, 28 września 2010

sutasz na złoto

Wiem... to już nudne... Przynudza baba tymi sutaszowymi wywijaskami... Chyba nikomu nie zechce się tu zaglądać już? 
Ale cóż począć jak "fiś" mi się rozwija?! ;) No i "sklep artysty" wypada zapełnić skoro się powiedziało "a"!
Aaaa i odszczekać mi wypada : "moje są szyte od spodu , a nie klejone"... ;) Otóż empirycznie stwierdzam , że podklejanie na gotowo skórą bardziej mi odpowiada, bo brzegi dzięki temu pozostają nietknięte i śladów szycia na krawędziach nie widać. :) A to mi pasi bardzo... :)