Who is watching me... :)

sobota, 21 sierpnia 2010

Bujam się...

Bujam się to tu , to tam... Czasem coś "dłubnę", czasem za igiełkę złapię...No i mam! ;)
Zapowiada się , że nowa fascynacja mnie capnie...
Zobaczyłam u Lary i zachorowałam natychmiast!
Technika, którą na rynek wprowadziła p. Dori Csengeri,  wydaje się być dla mnie idealną : biżuteria tego rodzaju wymaga  haftu, szycia, kompozycji i projektowania a  przy tym można pofolgować z kolorami! :)    Przez dwie noce śniłam , że zaszywam minerały i kryształy...  ;) Dziś spróbowałam i oto efekty (proszę o wyrozumiałość w związku z debiutem) - medalion z agatem wężowym.
Poza tym zaległe - kolczyki frywolitkowe z ręcznie farbowanych nici (na zamówienie) oraz spineczki.
Pozdrawiam - wkrótce kolejne cuksy!!!
Może macie na coś chętkę?, jestem otwarta na sugestie! ;)