Who is watching me... :)

piątek, 13 sierpnia 2010

Przyszły...














Dwie... przyszły...
"Szyja", czyli i ... gość wieczorny: Salamandra Plamista ! :) Ta ostatnia bez specjalnych  zabiegów- piękna sama w sobie! :)
"Szyja" - wykorzystana do wiadomych celów... ;) Światło (dobre!) za to sobie poszło w dal... ;)


czwartek, 12 sierpnia 2010

Ufff :)














Już po robocie można powiedzieć z rączką na sercu... Jakoś to przeżyliśmy! Wynoszenie gratów i wnoszenie z powrotem , demontaż kuchennego sprzętu i montaż - również, tapetowanie... i mam fajrant!!! :)
Ps.w załączniku, moja "stara-odnowiona modrzewiowa". :)
A po fajrancie relaks : decu, (to rzeczywiście odstresowujące hobby- malowanie naklejanie, cieniwanie, sam miodzio - polecam! ), oraz filcowana baushka do towarzystwa pierwszej - Marta orzekła, że "ta na młodszą wygląda"...  ;)
Frywolitka też na warsztacie, ale musi na obfocenie  poczekać na odpowiednio młodą szyjkę, bo moja własna... ehhh życie nie jest sprawiedliwe, a chłodne oko aparatu fotograficznego przypomina o tym , że życie to tylko parę razy po 5 lat...
Pozdrawiam - zmęczona , ale szczęśliwa! :)