Who is watching me... :)

wtorek, 22 czerwca 2010

od serca
















Szyję, nitki plączę, w farbach i lakierach też nieco mieszam... Kocham wszelkie możliwe dłubaniny handmade'owe... Wszystko też po to, żeby nie zwariować, żeby czas przeciekający przez palce zatrzymać w materii, wreszcie żeby nie poddać się "czemuś", co tkwi we mnie od jesieni i wyleźć nie ma ochoty... czyli po raz kolejny  - zechła jestem...bleeee... Dziś mi "Właściciel"( czyt. mąż) "nakazał" rozpoczęcie kuracji antybiotykowej...  ;)
A ja sobie  to do  SERCA  wzięłam... :)