Who is watching me... :)

sobota, 5 czerwca 2010

Nie miała co baba robić...


















... sprawiła sobie prosię ! :)
No nie zupełnie , że "robić co nie miała"(!), ale robota wiadomo, nie zając , a wena ulecieć może w każdej chwili... ;)
To tłumaczenie, na swój własny użytek i spokojne sumienie "doskonałej pani domu" hmmm ;) ... no, dobra "niedoskonałej pani domu"!
  Świnka  filcowana na sucho , sweterek dziergany na drutach , w łapkach dwa filcowe kwiatki -  wielkość ok. 9 cm. :)
Misiaczek - towarzyszący prosięciu - lada moment  "na wydaniu" . Ma osobną  sesję umówioną z fotografem... ;)
Buźka ! :)

wtorek, 1 czerwca 2010

Losowanie miękkiego serca już.... ;)

Oj , o mały włos przegapiłabym losowanko... :) Się rozglądam , podczytuję tam i ówdzie ... a nóż widelec?!  ... ale nie... olśnienie ! Toż to ja mam "miękkie serce"! Ufff , wyrobiłam się przed północą... czyli że bystrzacha, nie?! ;)
U mnie losowanie!:  ( cud urody łapeczka ... )moja własna!  wyłoniła post pt. : "Anioł na dobranoc" a tam wpisów - 22 ...
the weener is ... Jolinka !
Hmmm...jako załącznik próbka mojego "cudnego charakteru" , który jak sama twierdzę "na studiach mi się zepsuł" dokumentnie...
Jolinko! z duszą na ramieniu, proszę o namiary... :)

poniedziałek, 31 maja 2010

Mój czas lnu...

Kwestią czasu stało się kiedy nastąpi u mnie choróbsko zwane fascynacją lnem... ;) Pogoda sprzyjająca infekcjom różnego rodzaju, więc nie czas lenić się - czas "lnić się"! Więc się lni na zdrowie !
Serduszka lniane w rustykalnym stylu...  (haftować nie mogę jednak , bo "łokieć tenisisty daje znać o sobie, pomimo ,że z tenisem nie mam nic wspólnego), więc raczej haftu dużo nie będzie w najbliższym czasie. 
Pleciony wieniec, jak chałka hmmm... :) Inspirowany Waszymi pracami.
Woreczek na "coś tam" i próba decu na tkaninie.
No i ten zapach tkaniny... Fajnie się z lni ogólnie mówiąc. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za "wpadkę" ! ;)