Who is watching me... :)

piątek, 26 marca 2010

Filcowy kwiat - prototyp... :)














Wczoraj, napalona niemożliwie,  podjęłam próbę filcowania na mokro! :)  Wcześniej przekopałam sieć w poszukiwaniu wskazówek jak do takowego się zabrać w ogóle....  Wybór padł na kwiat oczywiście, z okazji wiosenki i miłości do roślin! :)  Oto co udało mi się wymasować, zrolować , powygniatać...  ;)