Who is watching me... :)

wtorek, 14 grudnia 2010

zimowo bez cienia wątpliwości... ;)

Żeby nie było, że z lekka ześwirowałam na punktcie kolorów... ;)
Że tropiki mi się zimą  marzą, choć to prawda,  a niejaki "białopłetwy" plany na nurkowanie skutecznie zniweczył na parę miesięcy... ;)
 Mroźny komplet powstał wieczorową porą. :) "Na czasie", jak Bozia w naszym klimacie przykazała : w srebrzysto-szarych odcieniach z pięknymi kyanitami, w których się absolutnie zakochałam! :) Kamień jest niesamowty, pięknie "mryga" zimnym, księżycowym światłem... jako dopełnienie - swarki, perły rzeczne, szkło, iolit. I jak Wam się widzi toto?





26 komentarzy:

  1. Piękności - pracowita jak widzę z Ciebie osóbka:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lazur nieba ach pomarzyć :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo się podobają!!!
    A od dzisiaj jestem fanką kyanitów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu komplecik przepiękny !!!
    Nieco mroźny ale nadaja się nie tylko dla Królowej Śniegu !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny i perfekcyjnie wykonany
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo!ja wszystkie Twoje sutasze zresztą:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycające - wiem, że się powtarzam, ale inaczej się nie da skomentować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kyanity - kjanity - cjanity - wersji jest wiele - podobają mi się od dawna, ale Twoja wersja dech zapiera!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja już nie wiem, które bardziej mi się podobają. Czy te mega kolorowe, takie etniczne w stylu, energetyczne niesamowicie, czy te delikatne i subtelne. No kurczeczka, wszystkie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj widzi się widzi - prześliczny komplet!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu,jstem pod ogromnym wrazeniem!!!Komplet jest cudowny!!!!Wyglada jak cacuszko krolowej sniegu....niesamowity!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, Aniu za przemiłe słowa:D A już miałam wczoraj pisać - to jest własnie kolorystyka, w której bardzo chciałam zobaczyć sutasz. No i wiedziałam, że efekt będzie powalający. Pozdrowienia dla szanownego tatusia:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Tym razem zmrożone kolorki. Wyszło tak romantycznie-morsko:-)). Akcent w postaci kianitów. Powiem Ci, ze to trudny kamień do "oprawy". Tobie wyszło znakomicie!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bez cienia wątpliwości zimowy i przepiękny.
    Pozdrawiam serdecznie z zimowej Gdyni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bym powiedziala ze to wspaniala ozdoba dla krolowej sniegu, tak mi sie jakos skojarzylo, szkoda ze nie jestem przy kasie (swieta), bo chyba bym sie dala namowic :) cudowny komplecik

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie dziękuję za WSZYSTKIE komentarze! :) Tyle miłych słów... ehhh dużo mi lepiej!:)
    Jolinko - och tak, to zdecydowanie Twój kamyczek!
    taka czysta barwa w Twoim stylu. :)
    oslun- "now" ponoć nazwa "kyanit" obowiązuje- piękny jest bardzo! - chyba lubię te "opalizujące" najbardziej jakoś... dziękuję za miłe słowa. :)
    Hannah - Aniu... bardzo dziękuję! że niezbyt współpracujacy kamyczek - nie miałam pojęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna biżuteria, piękne prace.
    Podziwiam :)
    Ja niedawno zaczęłam swoją przygodę z tą techniką.
    Jeszcze sporo nauki przede mną.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz Ciebie odwiedzam. Piękne rzeczy robisz, jestem pod urokiem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jednak okazało się, że już tu byłam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne! Schludne i ciekawe. Zachęcasz do próbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niesamowita jest ta twoja biżuteria. Mroźny komplecik w moich kolorkach. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  22. Super ten komplecik, taki zimowy i elegancki, piękne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przecudny komplet i taki subtelny! :)

    OdpowiedzUsuń