Who is watching me... :)

sobota, 6 listopada 2010

x 2

Oto ostatnie dwie pary - sutaszowych a jakże by inaczej! ;)
Z kolorami eksperymentu ciąg dalszy...
"Pastelowe-love" ;) - całkiem nie moja kolorystyka, ale miałam nieodpartą ochotę pastelowych sznureczków zakosztować... ;)
"Golden-brown"- przyjemnie cepłe- w barwach złotej jesieni...
W sumie miałam nie pokazywać już nic w tej technice, bo jakieś niezdrowe emocje wzbudza "owo", ale stwierdziłam - "na pohybel!" i oto są...
Ps. można krytykować, a niech tam...
Pozdrawiam w ten listopadowy wieczór wczesnym popołudniem! ;)



18 komentarzy:

  1. piękne!!!pastele w dobrym wydaniu ,pokazywać ,nie pokazywać...-oto jest pytanie
    decyzja należy(tylko) do ciebie
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, pokazuj, pokazuj... jak tak się napatrzę na Twoje cudeńka, to może w końcu sama się zmobilizuję bardziej;)))
    Te pastelowe jak najbardziej w moim guście... cuda moja droga, prawdziwe cuda tworzysz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cóż tu krytykować? Tu się tylko zachwycać można. Powiem Ci Aniu, że mi się sutaszowe tworki najbardziej podobają w mocnych kolorach. Może przez skojarzenie ze sztuką Azteków czy Majów, tak mi jakoś jedno z drugim pasuje. Ale znowu te pastelowe też wpadają w oko. I pasują do nowej szaty graficznej :))) Dlatego pokazuj, pokazuj jak najwięcej i jak najróżniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie cudne ale ja najbardziej kocham Twoje złote brązy :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze swojej perspektywy wolałabym założyć owe pastelowe, chyba są w nastroju spokojniejsze od tych brązowych. Obie pary wspaniale wyszły:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne!!!
    pozzdrawiam:) i zapraszam do mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. "Pastelowe-love" są śliczne, choć pewnie nie miałabym do czego ich założyć ;-)
    Są naprawdę piękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale co tu krytykować jak to wszystko takie piękne

    OdpowiedzUsuń
  9. Różowe - urocze i romantyczne, brązy -zadziorne:-))).

    OdpowiedzUsuń
  10. pastele to tez nie moje kolory, ale te kolczyki po prostu rzucają na kolana

    OdpowiedzUsuń
  11. co znaczy "nie pokazywać"? a te "niezdrowe emocje" u Ciebie wzbudza, czy u kogoś? bo jak nie u Ciebie, to czym tu się przejmować? ;) robić i pokazywać!
    niech krytykują znawcy, laicy podziwiać będą:D
    dla mnie bomba, genialne!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakież znów "niezdrowe emocje", hę? Robić proszę i pokazywać, a ja będę się zachwycać!! :))) Piękne są i tyle, o!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na pewno niezdrową zieloną zazdrość ;-) Cudne wyroby, piękne niezmiennie! Pastelowe do schrupania.

    OdpowiedzUsuń
  14. eee....jakie emocje? no u mnie owszem, trochę wzbudzają...niezdrową żądzę posiadania;) Te pastelowe są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  15. powtorze za wszystkimi....wszystko przepiekne!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem dlaczego wcześniej tu nie trafiłam. Jeśli chodzi o tą technikę to robisz najładniejsze prace jakie do tej pory widziałam.

    OdpowiedzUsuń