Who is watching me... :)

niedziela, 24 października 2010

tajemniczo ma być... ;)

Wyplotłam maseczkę frywolitkową wg przepisu : http://free-tatting.com/?p=34
Myślę, że ciekawie wyglądać  może w rozmaitych stylizacjach? Halloween za pasem, sylwester, studniówki??? 
Hmmm... u mnie póki co, super się w elementy "graciarni" domowej  wkomponowała i sesję fotograficzną pozytywnie przeszła. 
 Wypraktykować na sobie  chyba nie będę miała okazji , bo trudno jak Don Pedro po kuchni latać... ;) Duża buźka! :)

34 komentarze:

  1. Niesamowita ta maska! Coś pięknego!
    Pozdrawia serdecznie,
    Galaxia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Piękna maseczka. Cudownie wykonana.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. o jaaaaa... takiego cuda to jeszcze nie widziałam! Przepiękna jest, super delikatna...teraz musisz tylko męża na wyjazd do Wenecji w sezonie karnawałowym naciągnąć, bo tam myślę, że będzie pasować najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. o kurczę, ale cudo no poprostu brak słów.....
    dla mnie frywolitki to póki co czarna magia - może kiedyś się odważę...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Piękna, kurcze to teraz tylko jechać do Wenecji na karnawał

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. talent w rękach!
    jak Don Pedro po kuchni latać... :)))))))jaką ja mam wyobrażnię...
    Alicja

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Wygląda super! Pięknie i tajemniczo :)
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Jest niewiarygodnie piękna i klimatyczna! Aż żal, że ja okularnica i nie mogę takiego cuda nosić :(

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Maseczka przepiękna !!!
    Misterna robota !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. ale piękna ... taka delikatna, ale dość "wyraźna" by dostrzec jej piękno :o)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. nooo, po kuchni trudno ale po sypialni ;) odziana tylko w taką koronkę... :D

    Świetny pomysł, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Hihihi, Don Pedro! Na sylwestra będzie jak znalazł :))) I jaki ładny wystrój na blogu :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. piękna!!! Don Pedro powiadasz? może być ciekawie ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Co za wszechstronność:-))). Frywolitki niesamowite. Szydełko i druty nie moja domena, tym bardziej podziwiam:-)))Zaś małe dzieła z sutasz, z pracy na pracę coraz piękniejsze.
    Rozumiem siłę wciągania tej techniki hihi;-))))
    Pozdrawiam cieplutko:-)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. p.s próbowałam dołączyć do obserwujących, bez rezultatu, spróbuję jutro :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Wielkie dzięki za wszystkie komentarze! :)
    Mam wrażenie, że coś na kształt skrzydeł zaczyna mi kiełkować... :)
    Oj, Wasze skojarzenia i propozycje w stylu : w koroneczce do sypalni, czy też do Wenecji - świetne!!!- uśmiecham się do Waszych komentarzy... :)
    Hannah - witam Cię u siebie! Dziękuję serdecznie za słowa otuchy! :) Zapraszm oczywiście częściej - jak tylko "łaskawy bloger" pozwoli! ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Aniu, u Ciebie znowu oczy mi się rozdziawiają w zachwycie :)
    Maska frywolitkowa niezwykle piękna. Przymierzam się do frywolitek juz od jdłuższego czasu i jakoś zabrać się nie mogę.Ostatnio jakoś czas mi przez palce przecieka. A Ty czułenkiem wywijasz czy igiełką???

    A wiesz, miałam niewątpliwą przyjemność podziwiać Twoje Sutasze (?) w realu. Ba! miałam je w rękach. Co za cudo! Zachwycające.
    Zdolna z Ciebie bestia.
    POzdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. Witaj Penelopo! - ja na czółenkach wyłącznie frywolitkuję, nie miałam igły okazji spróbować, może kiedyś? Podoba mi się też frywolitka szydełkowa, bo to takie mięsiste wtedy, ale ten czas... kurcze towar deficytowy... Powiem tylko, że nauczyłam się sama i z pomocą filmików w necie i książki, rzecz jasna.
    Poważnie z tym sutaszem mówisz?! Miło mi bardzo! :) Buźka! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. Anetce w tych Twoich kolczykach bardzo do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  20. Tym bardziej mi miło i radośnie! :) Będzie mi się fajnie kimało po takich wieściach...
    Ściskam wirtualnie Kochana, pa, pa! :)
    Ps. pytaj w sprawie frywolitek jak byś miała potrzebę. :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  21. Maska frywolitkowa jest przepiękna;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  22. ale swietna! i ta druga tez mi się podoba! ale twoja frywolitka zachwyca!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  23. Fantastyczna. Kiedyś chciałam się za nią zabrać, tylko sobie pomyślałam, że szkoda tyle czasu poświęcić i włożyć coś do szuflady. Choć jak tak patrzę na Twoją... :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  24. Aniu, nieustannie jestem fanką Twoich frywolitek- maseczka jest rewelacyjna!!! Podoba mi się też aranżacja Twoich zdjęć, jest niezwykle klimatyczna.
    Dla mnie czółenko nadal pozostaje w sferze odległych planów... na razie igiełki muszą mi wystarczyć;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  25. Aniu, wyszla ci super!!! Tez lubie ten wzor, bo czytelny I szybko sie plecie hihi. Moja fioletowa to juz pewnie widzialas daaawno temu lol.

    A tak z innej beczki, przez ten twoj sutasz to w kompleksy wpadlam, robisz to tak pięknie, ze się jednak nie odwaze. Frywolitki za to przeplatam inspirowana twoimi zawijasami hihi, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  26. Cudna! Ale najchętniej zobaczyłabym ją na modelce:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  27. Zachwycająca ta maska!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  28. Dawno mnie nie było,ale już widzę, że u Ciebie Aniu bez zmian - jak zwykle zaskakujesz!!
    Maska jest nie tylko tajemnicza, ale i piękna!! Dopracowana i uroczo delikatna!
    Pozdrawiam serdecznie!
    A.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  29. witam serdecznie, mam nietypowe zapytanie czy sprzedalabys ta maske? i jesli tak to za ile? jest sliczna. Karolina

    OdpowiedzUsuń na zawsze