Who is watching me... :)

wtorek, 5 października 2010

długaśny post...

 Kiedyś zostałam zapytana : "kiedy ma pani czas na relaks?" Otóż  wtedy, kiedy tzw. "normalni ludzie" siedzą i spokojnie w TV "sie gapią i sie relaksują"... A takie babki, co cierpią na  "syndrom niespokojnych rąk" dłubią , dlubią i coś wydłubią czasem w tzw. międzyczasie. A jak wyluzowane przy tym i zrelaksowane, prawda?! ;) Przeglądając Wasze blogi dostrzegam bratnie duszyczki w zamiłowaniu do specyficznego odpoczynku... ;)
Czyli co mi ostatnio z relaksu wyszło? ;)  
Ale zanim...  
Chwalić się będę wygraną u JOLINKI !!! W wyniku szczęśliwego trafu, fuksa, losu , zwał jak zwał - stałam się posiadaczką przecudnej urody serduszka oraz kultowego aniołeczka !!! :) :) :) ONE są niemożliwie piękne - możecie mi wierzyć... :)
 Wracając do  mojego dłubania ... 
Na frywolitkowe śnieżynki  sezon się zaczyna, więc kilka już gotowych mam. Schematy zeszłoroczne nieco zmodyfikowane lub nie oraz "celtycki" wg. wzoru RENULKA
Na otwarcie sezonu... ;)

 Sutaszowych kolczyków w ramach relaksu rzecz jasna - dwie pary. Z czego przy jednych miałam zabawę, bo geniusz - zrobił dwa kolczyki lewe( bądź prawe)... A kiedy trzeba było dorobić właściwy - okazało się że  użyłam ostatnich dwóch granatów w odpowiednim rozmiarze i rozwalać musiałam tego co już był prawie gotowy ... Ach, jak ja lubię takie sytuacje!? I dalaczego mi się przytrafiają takie cuda?! ;)


 
A całkiem na koniec , mam foto moich łupów zdobycznych! :)W niedzielę na  Giełdzie Staroci mało siku nie zrobiłam , jak "owe" zobaczyłam i TŻowi nie pozostało nic , jak tylko kupić. A cena była zabójcza z lekka. Rowerki są dokładnymi replikami rzeczywistych rowerów ze wszystkimi detalami i szczegółami... Są dość duże - wys. ok30 cm - długie ponad 45... I są cudne!!! :)

 

38 komentarzy:

  1. Kolejne cudowności prezentujesz dziś. Twoje kolczyki są naprawdę nieziemskie. A wygranego Candy u Jolinki też można Ci pozazdrościć, bo cudowności były do zgarnięcia. Gratuluję serdecznie szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne kolczyki! gwiazdki cudne!!!
    wygrane śliczne, a rowery... ach! (byłaś u nas czy w Świdnicy czy może jeszcze gdzie indziej?)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne rzeczy tworzysz kolczyki niebieskie -matko jakie równiutkie i ten kształt a frywolitki cudowne
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty to masz talent i zdania na ten temat nie zmienie. Kazda z nas cos tam sobie dlubie, ale jest kilka blogowiczek (moim zdaniem i wg. mojego gustu:), ktore potrafia stworzyc istne cuda i Ty wlasnie do tego "szlachetnego kolka" nalezysz.
    A jezeli o relaks chodzi to przyznaje calkowita racje, ja np. przy stole siedziec nie potrafie tylko po to zeby pic kawe i nic wiecej, zawsze jakas dlubanina sie znajdzie, juz chocby tylko przegladanie ksiazek i gazetek z wzorami. A przed TV to hafty, szycie reczne itp....:) pozdrawiam i znowu podziwiam szczerze i z serca talentu gratuluje !

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicjo - dzięki serdeczne!:) Wciąż trzymam kciuki za Twoje sutaszowe! :)
    Savannah - Sabinko, zawstydzasz mnie... dziękuję za takie słowa - skrzydła mi rosną! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu same wspanialosci pokazujesz!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu wpędzisz mnie w chorbę ;-) już uzależniłam się od Twojej biżuterii ;-)
    Dzisiejsza cudna !!!
    Już z 5 razy oglądąłam i pewnie jeszcze kilka obejrzę.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne kolczyki i te śnieżynki aż żałuję że jestem kompletnie zielona z frywolitek bo aż by się chciało spróbować tak Ci pięknie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
  9. A dojrzewasz już może powoli do drugiego kursu frywolitkowego we Wro? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każda Twoja następna para kolczyków z sutaszu jest inna. Wszystkie opierają się na kompozycji fal i zawijasów, ale każda ma swój charakter. Kolory, dodatki w postaci drobnych koralików - wszystko starannie dobrane. Podziwiam. Twój sposób na relaks to przyjemne z pożytecznym;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko piękne u ciebie, ale te śnieżynki, aaaaaaaaaaach, CUDA, po prostu CUDEŃKA, przeogromnie mi się podobają!! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak można załadować tyle cudności do jednego posta?!!!! I od czego mam zacząć? Serduszko i aniołka od Jolinki też posiadam więc nie dziwią mnie Twoje zachwyty, zasłużone. Twoje śnieżynki jeżeli pamiętasz również posiadam i też są warte zachwytu. Kolczyki piękne a rowerki powaliły mnie na kolana. Też takie chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, co się dzieje z blogerem... nie mogłam dodać komentarza do Tego postu, w ogóle nie pojawiało się okno w które się je wpisuje. Na szczęście już po awarii i mogę wyrazić, kolejny już raz, swój zachwyt nad Twoimi pracami. Śnieżynki boskie... mówisz, że już czas? Ale wybacz dzisiaj na pierwszym miejscu Twoja ostatnia fascynacja sutaszowa... Aniu ja już nie mam słów- postępy robisz wielkie, te kolczyki, z dodatkowymi atrakcjami, wyszły niesamowicie!!! Jesteś niezwykła:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. A rowerki są bajeranckie, chciałabym zobaczyć coś takiego na żywo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ulenko - dziękuję! Twoje słowa to zawszemiód na moje serce! :)
    Aguś- dzięki również- bardzo! :)
    kpkacha- dzięki, trzymam kciuki za frywolitkowe proby... to nie takie trudne , jak się wydaje... :)
    Angeladgam- Madziu... ja jestem chętna, ale chyba po ostatnim (czyt. pierwszym - babeczki się zniechęciły... ? )
    Niwka - och... dziekuję... :) Jak słusznie zuważyłaś ,w tej technice dominują : swoiste zawijaski tworzone wokół kamyczków i "rządki" sutaszowe.. reszta to właśnie kombinacja kolorów i dodatków... + fantazja tzw. "autora"... ;)
    Annaszo - dziekuję! :) Buziak! :)
    Trzpiot - Buziii Dorciu... :) a śnieżynki już sama potrafisz zdziałać z tego co obserwuję... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jolu... machnij się do Walbrzycha... zobaczymy, obadamy, pomacamy... Zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No jasne, a co tam te pareset km :)))
    Przy okazji, Aniu linki nie działają, albo Cię blogger wpuścił w maliny albo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ...jestem zachwycona...kupiłam nawet tasiemki ale nic mi nie wychodzi. Czy przewiduje Pani jakiś chociaż mini mini kursik?

    OdpowiedzUsuń
  19. Jolu... sprawdziłam,faktycznie nie ładuje.. zawzięcie świrnięty jest .. blogger znaczy , i nieaktywny... będę probować go poruszyć , oby skutecznie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nieziemskie są te kolczyki. Wspomniany przez ciebie syndrom i mnie męczy :) nie wyobrażam sobie innego odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Granatowe kolczycki to prawdziwe cudo.Rowerki zachwycające.
    Ja tez jestem z tych co relaksują sie przy robótkowaniu wszelakim.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Te gwiazdeczki koroneczki są niesamowite. Za każdym razem nie mogę wyjść z wrażenia kiedy patrzę na te misterne frywolitki. Może kiedyś sama się przemogę i zobaczę jak się to robi, ale póki co podziwiam innych. Kolczyki BOSKIE! Obie pary fantastyczne. Zarówno kolorystycznie bardzo mi odpowiadają jak i kształtem Wyglądają ekstra.A z tego rozwalonego może da się zakończyć i wisiorek do kompletu zrobić?
    Rowerki fajne, rzeczywiście wyglądają jak prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  23. przepiękne i kolczyki i śnieżynki, a te rowerki :0 c u d o w n e, na pewno nie przeszłabym obok nich obojętnie, że tez nie stanęły na mojej drodze :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Boziu! Te błękitne kolczyki są po prostu cudowne! Szczęka mi opadła do samej podłogi! :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowne są te niebieskie... Wyglądają jak syrenki :D
    Rowerki niesamowite, nieważne, że drogie. Warto było :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No,no.Nie wiem co mam chwalić,bo i kolczyki przecudne i wygrana u Jolinki godna pozazdroszczenia,nie mówiąc już o zdobyczach starociowych

    OdpowiedzUsuń
  27. Bajeranckie te kolczyki niesamowicie. Trafiłam na bloga ziewczyny, która tworzy w tym stylu - warto zajrzeć do: margitaradziewicz.blogspot.com
    Pozdrawiam i życzę nadal "niespokojnych rąk". Ja nadal robię podchody do sutaszowych tworów - ale to co mi na razie wychodzi nie nadaje się do publikacji. Podziwiam zatem i w duchu zazdraszczam!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Po pierwsze tworzysz cudenka.

    Moj czas relaksu, jest podobny do Twojego, nigdy nie spedzam go siedzac z zalozonymi rekoma, zawsze cos dlubie, mysle ze ten syndrom ogarnia coraz wiecej osob haha.
    Prezencik serduszkowy boski.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę kolejne pięknosci stworzyłaś :o)
    i wiedzę że obie spędzamy podobnie swoj wolny czas
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  30. Kto się zniechęcił??? :) Na pewno nie ja i nie Pat ;) Obstaję nadal za wersją napadu na Wałbrzych :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Na widok rowerów tak reagujesz? No no ;) A co do twoich robótek - śliczne frywolitki. Zazdroszczę twojemu domowi, że ma tak ciekawie relaksującą się gospodynię, na święta pewnie zawsze wygląda wyjątkowo...

    OdpowiedzUsuń
  32. Te niebieskie wprost bajeczne:) Mam wrażenie, że już pisałam komentarz a tu niet... ktoś je kradnie ? :D

    OdpowiedzUsuń