Who is watching me... :)

piątek, 13 sierpnia 2010

Przyszły...














Dwie... przyszły...
"Szyja", czyli i ... gość wieczorny: Salamandra Plamista ! :) Ta ostatnia bez specjalnych  zabiegów- piękna sama w sobie! :)
"Szyja" - wykorzystana do wiadomych celów... ;) Światło (dobre!) za to sobie poszło w dal... ;)


14 komentarzy:

  1. tylko się nie pomyl, co na szyję założyć!;)
    swoją drogą, śliczne, obie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow!! a jak ładnie biała się komponuje z koszulą - kto by pomyślał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nio, nio tylko pozazdrościć !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne obróżki, a ten gadzik słodki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne naszyjniki. A ta salamandra to żywa jest? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. :)... mam taką nadzieję, bo do lasu TŻ ją wyprowadził... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ta salamandra prawdziwa??? piekna gadzina "naszyjnik" bialy bardzo delikatny od razu przypomnialy mi sie lata 20-30

    OdpowiedzUsuń
  8. Naszyjniki sliczne! A jesli o salamandre to brr...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczności obróżki frywolitkowe jak i salamanderka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. salamandra fajna :) ale frywolitki cuuuudne cudniaste!!! biała prze... prze... ja poproszę warsztaty w w-chu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne prace tworzysz, jestem pod wrażeniem zwłaszcza frywolitek, bo ja za nic nie mogę się ich nauczyć.

    OdpowiedzUsuń